czwartek, 23 marca 2017

Newsroom

Obligacje indeksowane inflacją są atrakcyjną, ale mało dostępną alternatywą

Darek Frańczak | 17 lutego 2017
Obligacje o zmiennym nominale są modelowo jednym z najlepszych rozwiązań dłużnych na inflacyjną fazę ożywienia gospodarczego.

Wraz z powrotem inflacji powyżej zera (1,8 proc. według danych za styczeń) i perspektywą jej utrzymywania się na podobnym poziomie w najbliższych miesiącach, gospodarka zdaje się wchodzić w inflacyjną fazę ożywienia gospodarczego.



Takie otoczenie nie jest co do zasady korzystne dla obligacji, bowiem inflacja pociąga za sobą stopy procentowe i rentowności, a to skutkuje presją cenową na papiery dłużne. Najwrażliwsze są długie obligacje zero- i stałokuponowe, natomiast obligacje zmiennokuponowe w tak nakreślonych warunkach powinny radzić sobie względnie dobrze.

Należy jednak pamiętać, że rynek międzybankowy (WIBOR) sterowany jest decyzjami Rady Polityki Pieniężnej, a ta już zasygnalizowała, że w najbliższych kwartałach decyzji o wzroście stóp procentowych nie będzie. Jeśli WIBOR pozostanie na zbliżonych do obecnego poziomach, a inflacja utrzyma się w okolicach 2 proc., to będziemy obserwować ujemne realne stopy procentowe. Na to Rada zdaje się być przygotowana, bowiem historycznie utrzymywaliśmy jedne z najwyższych realnych stóp procentowych w Europie, a przejściowy ich spadek będzie można tłumaczyć jako pewnego rodzaju odreagowanie.

W takich warunkach rynkowych, atrakcyjną alternatywą znacznie lepiej chroniącą realną wartość są obligacje o zmiennym nominale serii IZ0823. Podstawową zaletą tego papieru jest postępujący wraz z miesięczną inflacją wzrost nominału obligacji. W rezultacie papier jest powiązany z realna gospodarką, nie tylko poprzez rynki finansowe, ale także poprzez twarde wskaźniki makroekonomiczne.

Sama konstrukcja papieru chroni przed inflacją, co powoduje że jego rentowność nie uwzględnia już tego kosztu. W rezultacie papier handlowany jest przy bardzo niskiej skorygowanej rentowności (założenie zerowej inflacji) na poziomie 0,7 proc.

Mankamentem tego typu papierów jest ich płynność, bowiem z racji dużej nieprzewidywalności płatności (szczególnie zwrotu nominału), ich podaż jest ograniczona. W przypadku rynku polskiego dostępna jest obecnie jedynie ta jedna seria, która wyemitowana została w skromnym jak na papier skarbowy nominale 4 mld zł (DS0726 – 37 mld zł).

Więcej wiadomości kategorii Poradniki

Emisje