piątek, 28 lipca 2017

Newsroom

Obligacje indeksowane inflacją są atrakcyjną, ale mało dostępną alternatywą

Darek Frańczak | 17 lutego 2017
Obligacje o zmiennym nominale są modelowo jednym z najlepszych rozwiązań dłużnych na inflacyjną fazę ożywienia gospodarczego.

Wraz z powrotem inflacji powyżej zera (1,8 proc. według danych za styczeń) i perspektywą jej utrzymywania się na podobnym poziomie w najbliższych miesiącach, gospodarka zdaje się wchodzić w inflacyjną fazę ożywienia gospodarczego.



Takie otoczenie nie jest co do zasady korzystne dla obligacji, bowiem inflacja pociąga za sobą stopy procentowe i rentowności, a to skutkuje presją cenową na papiery dłużne. Najwrażliwsze są długie obligacje zero- i stałokuponowe, natomiast obligacje zmiennokuponowe w tak nakreślonych warunkach powinny radzić sobie względnie dobrze.

Należy jednak pamiętać, że rynek międzybankowy (WIBOR) sterowany jest decyzjami Rady Polityki Pieniężnej, a ta już zasygnalizowała, że w najbliższych kwartałach decyzji o wzroście stóp procentowych nie będzie. Jeśli WIBOR pozostanie na zbliżonych do obecnego poziomach, a inflacja utrzyma się w okolicach 2 proc., to będziemy obserwować ujemne realne stopy procentowe. Na to Rada zdaje się być przygotowana, bowiem historycznie utrzymywaliśmy jedne z najwyższych realnych stóp procentowych w Europie, a przejściowy ich spadek będzie można tłumaczyć jako pewnego rodzaju odreagowanie.

W takich warunkach rynkowych, atrakcyjną alternatywą znacznie lepiej chroniącą realną wartość są obligacje o zmiennym nominale serii IZ0823. Podstawową zaletą tego papieru jest postępujący wraz z miesięczną inflacją wzrost nominału obligacji. W rezultacie papier jest powiązany z realna gospodarką, nie tylko poprzez rynki finansowe, ale także poprzez twarde wskaźniki makroekonomiczne.

Sama konstrukcja papieru chroni przed inflacją, co powoduje że jego rentowność nie uwzględnia już tego kosztu. W rezultacie papier handlowany jest przy bardzo niskiej skorygowanej rentowności (założenie zerowej inflacji) na poziomie 0,7 proc.

Mankamentem tego typu papierów jest ich płynność, bowiem z racji dużej nieprzewidywalności płatności (szczególnie zwrotu nominału), ich podaż jest ograniczona. W przypadku rynku polskiego dostępna jest obecnie jedynie ta jedna seria, która wyemitowana została w skromnym jak na papier skarbowy nominale 4 mld zł (DS0726 – 37 mld zł).

Więcej wiadomości kategorii Poradniki

  • Obligacje korporacyjne biją spółki dywidendowe

    21 maja 2017
    Część inwestorów kupuje akcje spółek giełdowych, ponieważ spółki te w przeszłości wypłacały dywidendę i deklarują, że będą to robiły w przyszłości. Niektóre z nich z czasem przestają jednak wypłacać dywidendę, co z reguły wiąże się ze sporym spadkiem cen akcji. Czy zamiast inwestować w akcje spółek dywidendowych nie lepiej jest inwestować w obligacje korporacyjne, które regularnie wypłacają kupon?
    czytaj więcej
  • Dlaczego zyskowność spółek nie jest najważniejsza z punktu widzenia obligatariuszy?

    27 marca 2017
    Cel inwestowania w obligacje korporacyjne jest oczywisty. Inwestorzy chcą zarabiać pieniądze. Na obligacjach można zarabiać zarówno dzięki wzrostowi ceny, jak i odsetkom. Skupmy się na strategii zakupu obligacji po cenie nominalnej na rynku pierwotnym i trzymaniu papierów aż do wykupu. W takim przypadku zmienność cen w czasie życia obligacji nie ma dla inwestora najmniejszego znaczenia.
    czytaj więcej
  • Oferta publiczna a prywatna obligacji

    15 lutego 2017
    Emisja obligacji stanowi alternatywny wobec kredytu bankowego sposób na pozyskanie dłużnego kapitału dla przedsiębiorstwa. Może być przeprowadzona przez ofertę publiczną lub ofertę niepubliczną.
    czytaj więcej
  • Obligacje nominowane w czeskiej koronie

    10 lutego 2017
    Rozważając inwestycje w zagraniczne obligacje kluczową sprawą pozostaje kwestia ryzyka walutowego.
    czytaj więcej

Emisje