piątek, 22 października 2021

Newsroom

Indeks Default Rate: Mniej defaultów mimo pandemii

Michał Sadrak, Obligacje.pl | 07 października 2021
Wskaźnik niewykupionych obligacji korporacyjnych z warszawskiej GPW ponownie spadł. Tym razem do 4,6 proc., istotnie przybliżając się do długoterminowej średniej, a w perspektywie mając dalszą poprawę.

W ostatnich 12 miesiącach notowane na Catalyst spółki nie wykupiły obligacji korporacyjnych o wartości 306,9 mln zł. Nominalnie zaszła więc tylko symboliczna poprawa w stosunku do poprzedniego kwartału (304,8 mln zł), ale równocześnie udział niespłaconych papierów wśród wygasającego w tym czasie długu zanotował spadek z 5,8 proc. do 4,6 proc. Tym samym pół roku po wytyczeniu nowego rekordu (w marcu 12-mies. udział niespłaconych obligacji sięgnął 10,5 proc.) obliczany przez Obligacje.pl wskaźnik wrócił w bliskie okolice ośmioletniej średniej, wynoszącej 4,3 proc.

Niewykupione obligacje na Catalyst_071021

Za większość niespłaconych w ostatnim roku obligacji odpowiadają problemy, które wyszyły na jaw jeszcze w latach 2018-2019. Chodzi bowiem o GetBack (117,1 mln zł giełdowych papierów w ostatnich 12 mies.) oraz Zakłady Mięsne Henryk Kania (100,9 mln zł). Tymczasem mimo pandemicznych turbulencji, w ostatnich miesiącach na rynku nie ujawniły się żadne nowe problemy. Wartki strumień pieniędzy z wszelkiego rodzaju pomocowych tarcz, czy relatywnie mocne odbicie aktywności gospodarczej pomogły spółkom przetrwać trudny okres. Nie bez znaczenia była też jednak daleko posunięta wyrozumiałość wierzycieli (udane refinansowania, czy zmiany warunków emisji długu). W końcu trudno także pominąć fakt, że ogólna jakość emitentów obecnych na rynku Catalyst po prostu się poprawiła.

Po trzech i pół roku nadal nierozliczona afera GetBacku na warszawskim rynku korporatów odchodzi w zapomnienie. W kolejnych kwartałach przestanie też podnosić statystyki niespłaconego w terminie długu, ponieważ we wrześniu wygasały już ostatnie giełdowe papiery windykatora. Przy ogólnej poprawie jakości rynku można więc oczekiwać dalszego spadku odsetka niewykupionych obligacji.

Nie sposób jednak pominąć faktu, że większość obligacyjnych defaultów rozgrywa się poza GPW w obszarze spółek, które celowo nie chcą lub nawet nie mogą wprowadzić swojego długu na Catalyst. Pomysłem na zaradzenie temu problemowi ma być inicjatywa Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, który zamierza „wzmocnić ochronę klientów detalicznych” przez podniesienie jednostkowego nominału nienotowanych obligacji do równowartości 40 tys. euro. Wprowadzenie takiego limitu może utrudnić przeprowadzanie tzw. małych emisji publicznych obligacji, które nie będą notowane. Istnieje jednak ryzyko, że częściowo kontrolowany rynek emisji obligacji zostanie zastąpiony np. przez emisje weksli, które nie są objęte żadnym nadzorem.

Niewykupione obligacje na Catalyst w ostatnich 12 miesiącach_071021

Jak liczymy wskaźniki?

Relacja liczby i wartości niewykupionych obligacji do zapadającego zadłużenia liczone są w ujęciu 12-miesięcznym. Pominięto papiery BGK, EBI, listy zastawne i emisje w euro.

Uwzględniono wyłącznie obligacje, które były notowane na Catalyst, nawet jeśli zostały one wycofane z obrotu przed terminem wykupu. Liczbę i wartość niewykupionego długu porównano z emisjami, które powinny wygasać w danym okresie według pierwotnych warunków emisji.

Historyczne wartości wskaźników mogą ulec korekcie, jeśli po upływie terminu wykupu emitent ureguluje całość lub część obligacyjnego zobowiązania (np. w ramach układu).

Więcej wiadomości kategorii Purgatorium