czwartek, 30 marca 2017

Edukacja - lekcja piąta

Obligacje nie tylko skarbowe

Obligacje kojarzone są zwykle ze skarbem państwa i słusznie, bo jest to największy ich emitent. Ale świat nie kończy się na papierach skarbowych. Przeciwnie, to nieskarbowe obligacje są znacznie ciekawsze.

Ogólny podział jakiego można dokonać ze względu na emitentów obligacji, zakłada istnienie tylko dwóch grup – skarbowych i nieskarbowych. Za emisją obligacji skarbowych stoi  oczywiście Ministerstwo Finansów. Kategoria „nieskarbowe” mieści w sobie wszelkich innych emitentów, które także możemy podzielić na podgrupy, o czym nieco niżej.

Obligacje skarbowe oferowane są dwóm grupom nabywców, z których jedna tylko jest dla nas interesująca – to inwestorzy detaliczni. W praktyce to inwestorzy finansowi są ważniejsi dla skarbu państwa, ponieważ to oni kupują znacznie większe ilości obligacji finansując w ten sposób wydatki rządowe. Ministerstwo Finansów oferuje im obligacje na specjalnych aukcjach, do udziału w których dopuszczeni są tylko kwalifikowani inwestorzy, którzy następnie mogą sprzedawać obligacje na rynku wtórnym zawierając transakcje na rynku BondSpot, wchodzącym w skład Catalyst, albo w transakcjach bezpośrednich z innymi inwestorami.

Tymczasem sprzedaż detalicznych obligacji skarbowych jest prowadzona w sposób ciągły, za to wtórny rynek obrotu takimi papierami jest poważnie ograniczony. Ministerstwo Finansów ma w ciągłej ofercie dla inwestorów indywidualnych obligacje dwuletnie o stałym oprocentowaniu, obligacje trzyletnie o oprocentowaniu zmiennym zależnym od stopy WIBOR, obligacje czteroletnie o oprocentowaniu zmiennym opartym o inflację i dziesięcioletnie, także oparte o inflację. Te ostatnie mogą wchodzić w skład inwestycji na IKE i w ten sposób zwalniać posiadacza od przykrego obowiązku płacenia podatku od zysków kapitałowych. Spośród papierów przeznaczonych dla inwestorów detalicznych, do obrotu wtórnego na rynku Catalyst wprowadzane są tylko obligacje trzyletnie. Pozostałych także można pozbyć się przed czasem ich wygaśnięcia (co oznacza, że nie ma obowiązku trzymania obligacji 10-letnich przez dekadę), ale przedstawiając je do przedterminowego umorzenia. Jest to operacja płatna i kosztuje od 1 do 2 zł za sztukę, w zależności od serii obligacji.

Tyle o obligacjach skarbowych.

Spośród pozostałych emitentów możemy wyróżnić trzy inne segmenty – będą to gminy, banki spółdzielcze oraz przedsiębiorstwa. W praktyce banki spółdzielcze także są przedsiębiorstwami, ale na Catalyst utworzono dla nich odrębny segment, zatem będziemy trzymać się tego podziału.

Papiery nieskarbowe różnią się między sobą klasą bezpieczeństwa i związaną z tym wysokością oprocentowania obligacji. Za najbezpieczniejsze w tej grupie uznaje się obligacje komunalne, ponieważ gminy są organami administracyjnymi państwa i w domyśle ich zobowiązania są gwarantowane przez skarb państwa. Z tego powodu odsetki dla posiadaczy obligacji komunalnych nie należą do wysokich, zwykle sięgają do 2 pkt proc. powyżej stopy WIBOR6M. Zdecydowana większość obecnych na Catalyst obligacji komunalnych ma oprocentowanie zmienne, a odsetki wypłacane są przeważnie co pół roku.

Banki spółdzielcze oferują zyski nieco wyższe sięgające nawet do 4 pkt proc. ponad WIBOR. Pod względem bezpieczeństwa można porównać je do lokaty bankowej, ponieważ zarówno obligacja jak i depozyt są formą kredytu zaciąganego przez bank. Z tą istotną różnicą, że depozyty są gwarantowane przez Bankowy Funudusz Gwarancyjnych, a obligacje banków na ogół są niezabezpieczone, a w razie upadłości banku są często spłacane po wszystkich innych grupach wierzycieli (w tym po właścicielach depozytów).

Ostatnią grupą są przedsiębiorstwa i obligacje zwane komercyjnymi. Klasa ich bezpieczeństwa może być bardzo różna. Im bardziej ryzykowna jest inwestycja, tym z reguły wyższe jest oprocentowanie obligacji. Na Catalyst znajdziemy zarówno obligacje dużych przedsiębiorstw zaliczających się do największych w Polsce, jak i małych spółek oferujących inwestorom wysoki zwrot z odsetek sięgający kilkunastu punktów procentowych powyżej poziomu inflacji.

Można więc powiedzieć, że każdy inwestor znajdzie dla siebie ciekawą propozycję inwestycji w zależności od własnych preferencji co do poziomów ryzyka, a zdecydowana większość papierów pozwala cieszyć się zyskami wyższymi niż oprocentowanie depozytów bankowych.

Część szósta: Co to właściwie jest Catalyst?

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Emisje