środa, 29 marca 2017

Edukacja - lekcja trzecia

Ceny w procentach, zyski w złotych

Dla początkujących inwestorów z pewnością jest to zaskoczenie. Cena obligacji podawana jest nie w złotych, ale w procentach. I jak tu policzyć koszty zakupu, sprzedaży i zyski?

Na szczęście mechanizm ustalania cen nie jest aż tak skomplikowany jak się początkowo wydaje, a po namyśle, łatwo dojść do wniosku, że właściwie ceny wyrażone w procentach są nawet bardziej logiczne i łatwiejsze do zrozumienia w przypadku obligacji.

Procentem czego są zatem ceny obligacji? Za przykład weźmy obligację spółki X, której cena na Catalyst wynosi 100 (w domyśle 100 proc.). Co oznacza owe 100? Jest to 100 proc. wartości nominalnej obligacji, po której zostanie ona wykupiona przez spółkę X w dniu wykupu. Nominał nie ma dużego znaczenia, aczkolwiek w przypadku Catalyst zdecydowaną większość notowanych papierów stanowią obligacje, których nominalna wartość wynosi 1000 zł (czasem jest to 100 zł, bardzo rzadko kwoty większe, rzędu 100 tys. PLN czy nawet 1 mln PLN).

Zatem kupujemy obligację za 100 proc. ceny nominalnej. Jeśli oprocentowanie obligacji wynosi 10 proc., wiemy, że nasz zysk wyniesie 10 proc. – cena zakupu zostanie nam zwrócona w dniu wykupu obligacji, a o naszym zysku decydują wypłacone odsetki.

Dobrze, ale co jeśli cena zakupu obligacji wyniosła 102 proc.? (o mechanizmach wpływających na ceny obligacji więcej piszemy w części drugiej – "Planuj zyski"). Załóżmy, że do wykupuj obligacji został równy rok. Za rok otrzymamy od spółki X 100 proc. wartości nominalnej obligacji, zatem sam zakup obligacji i trzymanie ich do dnia wykupu przyniesie nam stratę (dokładnie 1,96 proc. wartości dokonanej inwestycji). Zyskiem natomiast będą wypłacone odsetki – 10 proc.  Gdy od otrzymanych odsetek odejmiemy stratę wynikającą z zakupu obligacji powyżej ich wartości nominalnej, wówczas uzyskujemy rentowność naszej inwestycji, która w tym przypadku wyniesie 7,8 proc. To właśnie rentowność inwestycji (a nie samo oprocentowanie obligacji) jest stopą zwrotu dla inwestora i to właśnie ona powinna być interesująca. Cóż bowiem z tego, że spółka oferuje oprocentowanie rzędu 15 proc., jeśli cena zakupu obligacji wyniesie 113 proc.? W rzeczywistości taka inwestycja przyniesie nabywcy stratę, bo odsetki trzeba jeszcze pomniejszyć o podatek (19 proc.).

Obligacje można kupić także poniżej ich wartości nominalnej (po jakiej zostaną wykupione). Oznacza to, że faktyczny zysk (rentowność) będzie wyższy niż wskazywałoby na to samo oprocentowanie obligacji. Załóżmy, że udało nam się je kupić na 98 proc. wartości nominalnej. Po roku dostajemy od spółki 100 proc. wartości nominalnej i dodatkowo 10 proc. odsetek. Nasz łączny zysk wyniósł 12,24 proc.

Zwróćmy uwagę, że spadek ceny obligacji oznacza wzrost rentowności obligacji, zaś jej wzrost powoduje niższą rentowność inwestycji. Innymi słowy – im niższa jest cena zakupu obligacji wobec ich wartości nominalnej (która zostanie wypłacona w dniu wykupu obligacji przez spółkę), tym wyższa jest rentowności i ostateczny zysk dla nabywcy.

Aby ułatwić początkującym inwestorom szacowanie zysków z inwestycji (rentowności) przygotowaliśmy kalkulator rentowności, gdzie podając datę i cenę zakupu obligacji, oraz uwzględniając jej oprocentowanie i termin wykupu przez spółkę, można obliczyć rentowność takiej inwestycji.

Nasz kalkulator nie uwzględnia kosztów prowizji maklerskiej (można dodać ją do ceny zakupu), podatku od odsetek (więcej o podatkach w szóstej części – Uwagi praktyczne) oraz odsetek skumulowanych. Ten ostatni termin brzmi może mało przejrzyście, ale jest łatwy do zrozumienia. Mianowicie - choć wypłata odsetek obligacji następuje tylko w określonym dniu (np. raz na kwartał, raz na pół roku lub raz do roku), to same odsetki naliczane są niejako „w pamięci” każdego dnia. Te naliczone odsetki nazywane są właśnie skumulowanymi i gdy dochodzi do transakcji, inwestor który kupuje obligacje, kupuje także naliczone, ale jeszcze nie wypłacone odsetki, zaś sprzedający otrzymuje płatność za obligacje i za odsetki, które należą mu się za okres, przez który trzymał obligacje.

Jak to wygląda w praktyce? Weźmy obligacje spółki X. Odsetki w wysokości 10 proc. wypłacane są raz do roku, 30 września. Do transakcji dochodzi dokładnie w połowie okresu odsetkowego, 31 marca. Nabywca obligacji płaci nie tylko ustaloną cenę nominału (np. 100 proc.), ale także skumulowane odsetki. Załóżmy, że nominał obligacji wyniósł 1000 zł, a cena sprzedaży 100 proc. Jaką cenę zapłaci nabywca obligacji? 1000 złotych (100 proc.) to zapłata za samą obligację, a 50 zł to zapłata za skumulowane odsetki – łącznie 1050 złotych plus prowizja maklerska.

Warto zwrócić uwagę, że sprzedający otrzymał skumulowane odsetki bez potrącenia zaliczki na podatek od zysków kapitałowych, zaś nabywca tych obligacji otrzyma płatność odsetek pomniejszoną o podatek. Zatem nie będzie to 100 złotych, lecz 81 złotych. Ponieważ wcześniej kupił naliczone odsetki za 50 zł, jego ostateczny zysk odsetkowy wyniesie już tylko 31 złotych (100-19-50=31 czyli odsetki-minus podatek-minus koszt zakupu odsetek). W skali roku zysk inwestora wyniesie więc 6,2 proc. nie uwzględniając kosztów prowizji maklerskiej. Tymczasem zysk netto sprzedającego będzie wyższy. Przypomnijmy, że sprzedał on obligację za 1050 złotych, z czego 50 zł stanowiły naliczone do dnia sprzedaży odsetki. W jego przypadku zysk z inwestycji wyniósł 50 zł (przyjmijmy, że obligację kupił także za 100 proc. jej wartości nominalnej), ale podatek nie został naliczony i potrącony automatycznie, lecz inwestor sam musi obliczyć jego wysokość w rocznym zeznaniu podatkowym. Tu także podatek wyniesie 19 proc., ale nie od kwoty 100 zł, lecz 50 zł. Podatek wyniesie więc 9,5 złotego, a zysk inwestora netto wyniósłby więc 8,1 proc.

Jest to okoliczność, którą należy brać pod uwagę inwestując w obligacje, zwłaszcza biorąc na cel obligacje o bliskim już terminie wykupu.  Łatwo się zorientować, że z tego powodu najkorzystniej jest kupować obligacje w pierwszych dniach nowego okresu odsetkowego. Dlatego w naszym serwisie stworzyliśmy kalendarium (dolny prawy róg ekranu strony startowej lub w głównym menu) gdzie można sprawdzić, które obligacje w najbliższym czasie rozpoczynają nowe okresy odsetkowe i w związku z tym mogą być atrakcyjnym celem inwestycji. Wszystkie daty płatności odsetek, ustalania praw do odsetek i rozpoczęcia okresów odsetkowych można sprawdzić w zakładce narzędzia wybierając z menu „Wyszukiwarkę obligacji”.

Część czwarta: Obligacja to nie zawsze to samo

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Emisje