piątek, 26 maja 2017

Proste odpowiedzi

Ceny obligacji

  • Dlaczego ceny obligacji nie są podawane w złotych?

    Inaczej niż w przypadku akcji, ceny obligacji podawane są w wartościach procentowych. Wartość ta, zawsze odnosi się do nominału obligacji. Np. jeśli obligacja jest wyceniana na 102 proc., to jej cena wynosi 102 proc. wartości nominalnej. Jeśli wartość nominalna wynosi 1000 zł, to cena 102 proc. oznacza, że za obligację trzeba zapłacić 1020 PLN (100 proc. nominału plus 2 proc.). Ceny obligacji podawane są w procentach, ponieważ w ten sposób łatwiej obliczyć rentowność inwestycji.

  • Dlaczego cena sprzedaży w złotych różni się od ceny wyrażonej w procentach?

    Do ceny sprzedaży obligacji doliczana jest wartość skumulowanych odsetek, które zostaną wypłacone posiadaczowi obligacji na koniec okresu odsetkowego. Załóżmy, że mamy obligację, z której odsetki wypłacane są co pół roku i wynoszą 10 proc. w skali roku. Zamierzam ją kupić dokładnie w połowie okresu odsetkowego, czyli na trzy miesiące przed wypłatą odsetek. Do ceny sprzedaży doliczone zostają odsetki w wysokości 2,5 proc. Jeśli jest to obligacja o nominale 1000 zł, to do jej ceny doliczane jest 25 złotych skumulowanych odsetek. Po trzech miesiącach otrzymam od emitenta obligacji 50 złotych (minus podatek), ale za 25 złotych odsetek zapłaciłem w chwili nabycia obligacji. Mój rzeczywisty zysk wynosi więc 25 złotych, a po uwzględnieniu podatku jest niższy.

  • Jak obliczyć rentowność inwestycji uwzględniając cenę zakupu?

    Rentowność inwestycji w obligacje oblicza się zwykle w stosunku rocznym, ale na podstawie odsetek, które mają zostać wypłacone do dnia wykupu obligacji. Dla przykładu – jeśli obligacja jest oprocentowana na 10 proc. i odsetki w takiej wysokości będą wypłacane przez pięć lat, to rentowność inwestycji wyniesie 10 proc., o ile uda się kupić tę obligację według jej wartości nominalnej. Kupiona poniżej wartości nominalnej (poniżej 100 proc.) zapewni większą rentowność, a powyżej – niższą. Przy szacowaniu rentowności inwestycji bardzo ważną kwestią pozostają uwarunkowania podatkowe. Aby obliczyć rentowność, można skorzystać z naszego kalkulatora rentowności obligacji.

Obligacje i podatki

  • Kiedy podatek jest pobierany?

    W przypadku obligacji mamy do czynienia z dwoma różnymi możliwościami naliczania i zapłacenia podatku. W przypadku gdy w grę wchodzi proste naliczenie podatku od wypłaconych odsetek, inwestor detaliczny nie musi podejmować żadnych akcji. To emitent w jego imieniu odprowadza należy podatek do urzędu skarbowego, zaś inwestor otrzymuje odsetki już pomniejszone o podatek.

    Inaczej sprawa wygląda przy sprzedaży obligacji. Wówczas rozliczenie podatku dokonywane jest w rocznym zeznaniu podatkowym. Dlatego w pewnych sytuacjach korzystniejsza może okazać się sprzedaż obligacji przed terminem wypłaty odsetek, niż oczekiwanie na ich wypłatę. Trzeba bowiem pamiętać, że do ceny sprzedaży automatycznie – w przypadku papierów notowanych na Catalyst – doliczana jest skumulowana wartość odsetek, zatem inwestor dostanie należne mu odsetki, tyle że od nabywcy obligacji, a nie od ich emitenta. Podatek od zysku odprowadzany jest zaś w zeznaniu rocznym, w skrajnym przypadku płatność podatku może zostać odroczona nawet o 14 miesięcy.

    Podatek od zysków ze sprzedaży obligacji może zostać pomniejszony przez straty zrealizowane na innych instrumentach finansowych, jak akcje, opcje czy kontrakty, o czym także warto pamiętać.

  • Co wpływa na zmianę ceny obligacji?

    Liczba czynników, które mogą wpływać na cenę obligacji jest znacznie mniej szeroka niż w przypadku akcji. Wyszczególnijmy trzy grupy – stopy procentowe (od nich zależy oprocentowanie obligacji), rozliczenia podatkowe i ocena perspektyw samego emitenta. Zmiany cen obligacji z reguły nie są duże, z jednej istotnej przyczyny – inwestorzy znają ich końcową wartość, każda obligacja zostanie wykupiona według jej wartości nominalnej (ewentualnie z dodatkową premią). Jeśli wiemy, że obligacja zostanie wykupiona np. za dwa lata za 1000 zł, raczej nie ma sensu kupować jej za drogo, ani sprzedawać zbyt tanio. Tym co wpływa na cenę obligacji pozostaje więc oprocentowanie. Jeśli mamy do czynienia z oprocentowaniem zmiennym, opartym np. o stopę WIBOR, to wzrost stopy WIBOR może przełożyć się na wzrost ceny obligacji, ponieważ więcej inwestorów będzie chciało mieć lepiej oprocentowane papiery. W przypadku obligacji o stałym oprocentowaniu, ich cena może zmieniać się w zależności od np. inflacji. Więcej o czynnikach wpływających na ceny znajdziesz w dziale Edukacja.

  • Czy sposób naliczania podatku ma wpływ na wynik z inwestycji?

    Sposób pobierania podatku może mieć istotny wpływ na wynik z inwestycji. Weźmy pod uwagę jedną transakcję i jej dwie strony. Za przykład weźmy obligację oprocentowaną na 10 proc., której okres odsetkowy kończy się jutro. Inwestor A kupuje tę obligację wraz ze skumulowanymi odsetkami, które wynoszą 50 złotych (przyjmijmy, że odsetki płatne są raz na pół roku) bez kilku groszy (bez 28 groszy). Jeśli kupił obligację według jej wartości nominalnej (1000 zł), to cena zakupu wyniosła 1050 zł (plus prowizja maklerska, którą tu pomijamy). Następnego dnia spółka wypłaca odsetki w wysokości 50 złotych pomniejszonych o podatek. Inwestor otrzymuje na rękę 40,5 złotego odsetek – stracił więc ponad 10 złotych na tej operacji, choć teoretycznie powinien zarobić 28 groszy za jeden dzień posiadania owej obligacji.

    Weźmy teraz inwestora B, który obligację sprzedał za 1049,72 zł.  Owa końcówka jest jego zyskiem, którym może obracać do czasu rozliczenia rocznego podatku. Załóżmy, że został mu do tego rok. Decyduje się ulokować kwotę skumulowanych odsetek, którą otrzymał wraz z kwotą za sprzedaną obligację, na lokacie bankowej, która daje mu 5 proc. w skali roku – w ten sposób uda mu się osiągnąć dodatkowe 7 złotych (5,9 zł netto) zysku wynikającego z odroczenia płatności podatku.

  • Czy istnieje sposób by uniknąć płacenia podatku?

    Istnieją dwa sposoby, by uniknąć konieczności płacenia podatku od zysków kapitałowych pochodzących z odsetek od obligacji lub od zysków ze sprzedaży obligacji. Obydwa są powszechnie znane także w przypadku  innych instrumentów finansowych.

    Jednym z nich jest założenie Indywidualnego Konta Emerytalnego w formie rachunku maklerskiego. Zyski osiągane w ramach IKE są zwolnione z podatku od zysków kapitałowych, jeśli tylko środki z IKE zostaną wypłacone po osiągnięciu przez właściciela 60 roku życia.

    Drugi sposób także jest stary jak świat – straty nie są opodatkowane. Jeśli więc mamy zrealizowane straty z inwestycji np. w akcje, to w ramach optymalizacji podatkowej można zyski ze sprzedaży obligacji (w tym mieszczą się także skumulowane odsetki) „ukryć” przed fiskusem. W zależności od tego, czy zyski ze sprzedaży obligacji są wyższe niż niższe od strat ze sprzedaży innych instrumentów finansowych uda się w ten sposób albo obniżyć stopę podatkową poniżej 19 proc., albo w ogóle nie zapłacić podatku od dochodów kapitałowych. Teoretycznie, działa to także w drugą stronę, czyli ewentualne zyski osiągnięte na rynku akcji czy pochodnych można „ukryć” wśród strat na rynku obligacji, ale rynek obligacji charakteryzuje się m.in. tą cechą, że o straty na nim wcale nie jest łatwo.

Emisja obligacji

  • Czym różni się emisja obligacji od kupna obligacji na Catalyst?

    Mniej więcej tym samym czym zakup akcji na giełdzie i w ramach emisji – różnica polega na tym, do kogo trafią pieniądze. Biorąc udział w emisji obligacji, bezpośrednio finansujemy działalność spółki. Jeśli kupimy obligacje na Catalyst, to już nie od spółki, ale od innego inwestora. Ponadto biorąc udział w emisji mamy pewność zakupu obligacji po cenie emisyjnej (na ogół jest taka sama jak nominalna) i bez naliczonych już odsetek. Łatwiej policzyć rentowność inwestycji. Kupując obligacje na Catalyst płacimy za naliczone wcześniej odsetki, oraz – jeśli jest to wartościowa inwestycja – na ogół przepłacamy w stosunku do ceny nominalnej, co obniża rentowność inwestycji. No i prowizja – kupując obligacje na Catalyst trzeba zapłacić prowizję maklerską, zaś biorąc udział w emisji, inwestorzy z reguły nie ponoszą żadnych dodatkowych kosztów.

  • Czy emisje prywatne to emisje „klubowe”?

    Emisja prywatna nie może być skierowana do większej niż 149 liczby inwestorów – stąd mówi się o niej, że jest prywatna. Ponieważ nie można dać ogłoszenia do gazety o emisji (nie wiadomo, ile osób je przeczyta) lub informować o niej w jakikolwiek niepoliczalny sposób, oferty nabycia (dokładniej Propozycje Nabycia) kierowane są imiennie do tych inwestorów, którzy wyrażą chęć jej otrzymania.

  • Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby wziąć udział w emisji prywatnej?

    Decyzja należy każdorazowo do emitenta obligacji, który podejmuje je po konsultacjach ze swoim doradcą. Zwykle, progi minimalnego zapisu ustawia się na poziomie 30-, 50 tysięcy, 100 tysięcy złotych, czasem mniej, jeśli jest to bardzo mała oferta. Oczywiście zdarzają się także emisje prywatne kierowane wyłącznie do dużych inwestorów takich jak banki czy fundusze emerytalne. Wówczas minimalne zapisy mogą być ustawiane na poziomie kilku milionów złotych.

  • Jakie są dodatkowe koszty wzięcia udziału w emisji obligacji?

    Żadne. Ponieważ emitent obligacji opłaca agenta emisji (np. biuro maklerskie lub autoryzowanego doradcę), inwestorzy nie są obciążani żadnymi dalszymi kosztami, np. prowizji maklerskiej. W tym przypadku to agentowi emisji najbardziej zależny na złożeniu zapisu przez inwestorów, dlatego nie ma żadnych dodatkowych opłat ze strony nabywców obligacji. Należy pamiętać, że kupując lub sprzedając obligacje na Catalyst, zapłacimy prowizję maklerską.

Emisje