poniedziałek, 26 lipca 2021

Newsroom

Liczba niewypłacalnych firm wzrosła o 32 proc. w 2020 r.

msd | 26 stycznia 2021
W minionym roku 1293 firmy ogłosiły upadłość lub schroniły się przed wierzycielami w postępowaniach restrukturyzacyjnych – policzył Euler Hermes, który spodziewa się, że w 2021 r. liczba niewypłacalności wzrośnie o 17 proc.

Na 1293 niewypłacalności, które – wg Euler Hermes – w ubiegłym roku ogłoszono w Monitorze Sądowym i Gospodarczym aż 444 przypadało na sam IV kwartał. Ten rekordowy wynik był o 20 proc. wyższy niż kwartał wcześniej i ponad 100 proc. wyższy niż przed rokiem. Jak podano w raporcie, coraz częściej firmy nie czekały na realną pustkę w kasie, a podejmowały decyzje o restrukturyzacji i ochronie przed wierzycielami z wyprzedzeniem. 

Największy wzrost niewypłacalności zaobserwowano w branży transportowej (wzrost o 70 proc. r/r), a także usługowej (69 proc. r/r). Zdaniem autorów raportu, nie ma już bezpiecznych branż, na dowód czego wskazują oni sektor spożywczy (109 niewypłacalności w 2020 r.). Z kolei w budownictwie sam IV kwartał miał przynieść 44 niewypłacalności (25 przed rokiem), a na rynku tym – wg ekspertów – do zdania ponownie doszli zamawiający, czego efektem ma być wyścig o zlecenia z niekorzyścią dla przyszłych marż.

– Tak złe rezultaty można tłumaczyć na wiele sposobów, wskazując m.in. zaszłości w gromadzeniu rezerw kapitałowych etc., ale najbliższe prawdy jest to najprostsze wytłumaczenie – pandemia i związane z nią ograniczenia oraz utrudnienia, co widać m.in. po niechlubnym rekordzie upadłości w usługach oraz w transporcie (nie tylko towarowym – ten powoli odżywa, ale także w tym pasażerskim). Nigdy w historii nie było tak dużych wzrostów liczby niewypłacalności, rzędu 70 proc. r/r jak w tych sektorach, co pokazuje jak rozległe jest to zjawisko – wyjaśnia Tomasz Starus, odpowiedzialny za ocenę ryzyka członek zarządu Euler Hermes, firmy zajmującej się ubezpieczaniem należności.

Jak wskazano, ujawniane w MSiG niewypłacalności mogą być jednak dopiero wierzchołkiem góry lodowej. Według autorów raportu, wiele mniejszych firm może znikać bez sygnału i wyrejestrowania działalności lub robiąc to z dużym opóźnieniem, choćby ze względu na opóźnienia w urzędach. Zdaniem Euler Hermes, nieuwidocznione problemy mniejszych firm rodzą duże ryzyko dla pozostałych przedsiębiorców. 

– Rządowa kroplówka pozwoliła przetrwać pierwszy szok, ale nie wyposaży firm w kapitał na ponowny rozruch, bo ten będą musiały zdobyć same. Ponieważ jak zawsze pożyczkodawcy najchętniej pożyczają firmom w bezpiecznej sytuacji (co wcale nie dziwi), tym które w gruncie rzeczy mogą się bez tego obejść, to cała rzesza pozostałych firm operować będzie chciała przede wszystkim kapitałem w postaci towarów i usług od dostawców. W związku z tym przed większością polskich firm, przed zarządzającymi nimi najtrudniejszy rok i test z zarządzania i przedsiębiorczości w historii – niestety bez możliwości poprawek, drugiego podejścia do egzaminu – podsumowuje Tomasz Starus.

Ubezpieczyciel należności szacuje, że w 2021 r. liczba niewypłacalności firm w Polsce wzrośnie o 17 proc. r/r, a na rynkach eksportowych o 25 proc. r/r/ 

Więcej wiadomości kategorii Purgatorium

Emisje