piątek, 27 stycznia 2023

Newsroom

NBP: banki mogą ograniczyć skłonność i zdolność do finansowania gospodarki

msd | 09 grudnia 2022
Bank centralny oczekuje wzrostu odpisów na ryzyko kredytowe i wyraźnego hamowania akcji kredytowej. Zakłada, że w razie spowolnienia gospodarczego banki mogą się natomiast wykazać wysoką skłonnością do nabywania obligacji skarbowych.

System bankowy pozostaje stabilny, ale ogólna jego ocena uległa pogorszeniu z powodu niesprzyjającego otoczenia makroekonomicznego i prawno-regulacyjnego, wynika z najnowszej edycji raportu NBP o stabilności systemu finansowego. Według banku centralnego, największym ryzykiem dla sektora nadal pozostają mieszkaniowe kredyty walutowe, aczkolwiek odporność na to zagrożenie rośnie dzięki podejmowanym działaniom, w tym tworzonym rezerwom.

Niemniej, NBP zauważa nasilające się zjawisko podważania obowiązujących rozwiązań prawnych i regulacyjnych, za przykład podając niektóre aspekty kredytów walutowych, powszechne wakacje kredytowe, czy kwestionowanie umów opartych o wskaźnik WIBOR. 

„Aktualny poziom kapitałów w sektorze bankowym jest wystarczający do zaabsorbowania strat, nawet przy założeniu szokowych scenariuszy makroekonomicznych. Nowym zjawiskiem jest spodziewane obniżenie się w skali sektora nadwyżki kapitałowej ponad łączne wymogi, co może ograniczać skłonność i zdolność banków do finansowania gospodarki” – napisano w publikowanym dwa razy do roku raporcie NBP.

Jak jednak zauważono, po raz pierwszy od długiego czasu w krajowym sektorze bankowym może dojść do istotnego obniżenia się nadwyżek kapitałowych względem łącznych wymogów. 

„W większości banków dotychczasowe kapitały, powiększone o przyszłe zyski, wystarczyłyby do pokrycia wymogu MREL i wymogu połączonego bufora. Jednak od 2024 r. skala nadwyżek kapitałowych w sektorze może się istotnie obniżyć, jeżeli część - dotychczas nadwyżkowego kapitału - zostałaby wykorzystana przez banki do spełnienia wymogu MREL” – wyjaśniono.

NBP zwraca bowiem uwagę, że panujące na rynku warunki pozostają trudne do emitowania instrumentów dłużnych kwalifikowanych do MREL (min. poziom funduszy własnych i zobowiązań podlegających umorzeniu lub konwersji). Mimo tego, bank centralny rekomenduje kredytodawcom zintensyfikowanie działań zmierzających do wypełniania wymogu MREL, w ten sposób, że częściowo będzie on spełniony odpowiednimi obligacjami, a nie samym tylko kapitałem.

Według NBP, zaangażowanie banków w obligacje skarbowe i gwarantowane na poziomie około 20 proc. aktywów sektora pozostaje „istotną kwestią z punktu widzenia stabilności finansowej”. Ekspozycja ta była źródłem znacznego uszczuplenia kapitałów, co wynikało z przeceny długu skarbowego (ok. 48 proc. znajdujących się w portfelach banków SPW wyceniana jest bezpośrednio w kapitałach). Mimo wszystko, bank centralny uważa, że kredytodawcy mogą być nadal zainteresowani zwiększeniem tej ekspozycji. Stać miałyby za tym właśnie zmniejszające się nadwyżki kapitałowe i chęć optymalizacji wymogów kapitałowych, bo w przeciwieństwie do kredytów, SPW mają zerowe wagi ryzyka i są wyłączone z podatku bankowego.

„W warunkach spodziewanego spowolnienia gospodarczego, skłonność banków do dalszego nabywania obligacji skarbowych może pozostać wysoka. (…) W przypadku materializacji ryzyka makroekonomicznego i wzrostu strat kredytowych, inwestycje w obligacje skarbowe będą zapewne cechowały się relatywnie wyższym zwrotem z kapitału” – wyjaśniono.

Z przedstawionej przez NBP symulacji spowolnienia gospodarczego, zakładającej wysokie stopy procentowe (ponad 7 proc.) i rosnące koszty ryzyka kredytowego, wynika, że rentowność kapitału własnego zaangażowanego w obligacje (31 proc.) będzie wyraźnie wyższa od ROE dla kredytów konsumpcyjnych, mieszkaniowych, czy firmowych.

Jak wskazano, sektor bankowy na razie nie wykazuje wzrostu odpisów na ryzyko kredytowe, ale należy się tego spodziewać w „najbliższej przyszłości”.

„Wyraźnego zwiększenia kosztów ryzyka można spodziewać się głównie w portfelach kredytów dla przedsiębiorstw oraz kredytów konsumpcyjnych. W kredytach mieszkaniowych pozostanie ono ograniczone w okresie 2022 - 2023 r., m.in. z uwagi na ustawowe prawo kredytobiorców do skorzystania z mechanizmu wakacji kredytowych. Po tym okresie sytuacja zależeć będzie od poziomu stóp procentowych i warunków makroekonomicznych” – wyjaśniono także.

Autorzy raportu zwracają także uwagę na przymusową restrukturyzację Getin Noble Banku, która pozwoliła wyeliminować „ryzyko zarażania”. A kolejne podmioty, których sytuacja stanowiłaby ryzyko o charakterze systemowym, nie są już identyfikowane.

Według NBP, sytuacja płynnościowa w sektorze bankowym pozostaje stabilna, choć wyrażające ją wskaźniki nieco się obniżyły. Wytłumaczono to podwyżką rezerwy obowiązkowej do poziomów sprzed pandemii (z 2 proc. do 3,5 proc.), a także spadkiem rynkowej wyceny papierów skarbowych w bilansach banków

Podobnie jak w czerwcu, zwrócono też uwagę na płynność otwartych funduszy inwestycyjnych. Według banku centralnego, ostatnie miesiące przyniosły tylko nieznaczną poprawę w tym względzie.

„Udział depozytów, czyli najbardziej płynnych środków, nadal kształtuje się na niskim poziomie. Wśród funduszy otwartych wciąż funkcjonują podmioty, których wskaźnik płynności jest bliski zeru” – podał NBP.

Więcej wiadomości kategorii Analizy