wtorek, 19 listopada 2019

Newsroom

Raport rynkowy – Kruk

Emil Szweda, Obligacje.pl | 19 sierpnia 2019
Czas, w którym można było kupić obligacje Kruka po 99 proc. na rynku wtórnym minął w zeszłym roku. Obecne wyceny powędrowały do góry, także w ostatnich dniach.

O ile w przypadku dwóch ostatnich publicznych emisji Kruka przeprowadzonych w październiku i lutym ubiegłego roku rozważania na temat tego, czy warto wziąć udział w zapisach na obligacje pięcioletnie oprocentowane na 3,5 pkt proc. marży czy też zadowolić się 3,15 pkt proc. realnej marży ponad WIBOR oferowanymi przez rynek wtórny za dwu-, trzyletnie papiery miały jeszcze sens, o tyle obecnie rzeczywisty poziom marż obligacji wygasających w 2021 r. spadł do przedziału 2,7-3,0 proc. i premia oferowana w emisji względem rynku wtórnego jest znacznie wyższa. Ponad 3 pkt proc. rzeczywistej marży oferują tylko serie pochodzące właśnie z dwóch ostatnich emisji publicznych, przy czym – na co warto zwrócić uwagę – chodzi o ceny transakcyjne, a nie oferowane na tablicy notowań po stronie sprzedaży. Tym samym nawet skrócenie perspektywy wykupu o 10 miesięcy i akceptacja warunków dyktowanych przez sprzedających nie pozwala na wykorzystanie przewagi, jaką kilka miesięcy temu oferował rynek wtórny. A trzeba jeszcze podkreślić, że ze względu na różne okresy odsetkowe mówimy o rentowności brutto, podczas gdy dla inwestorów indywidualnych najczęściej liczy się rentowność netto. W przypadku rynku wtórnego – o ile zakup obligacji nie przypada dokładnie w dniu ustalenia praw do odsetek, stopa podatkowa jest wyższa niż 19 proc. ze względu na mechanizm poboru podatku w dniu ich wypłaty.

Publiczne emisje Kruka na Catalyst

Jeśli obecna tendencja się utrzyma (tj. wzrost notowań obligacji Kruka w miarę zbliżania się dnia ich wykupu), inwestorzy mogą liczyć na wyższą rentowność z inwestycji niż wynikałoby to z samego tylko oprocentowania, ponieważ prawdopodobnie będą mieli możliwość sprzedania obligacji na rynku wtórnym po cenie wyższej do nominalnej. Oczywiście nie należy spodziewać się kokosów. Dodatkowy 1 proc. po np. trzech latach utrzymywania papieru w portfelu podbija rentowność inwestycji o nieco ponad 30 pkt bazowych (np. z 5,21 proc. do 5,5 proc.), wiele zależeć będzie jednak od płynności rynku wtórnego.

Jeśli rzucimy okiem na przebieg ostatnich 12 miesięcy, łatwo będzie się zorientować, że najpłynniejsze serie obligacji Kruka to emisje z publicznych emisji z 2016 r. – seria KRU0521 warta jest 135 mln zł, a seria KR10621 65 mln zł. Jednak i w przypadku pozostałych serii o mniejszych wartościach średnie miesięczne obroty to kilkaset tysięcy złotych (kilka tysięcy obligacji), co oznacza, że inwestor angażujący kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych na rynku pierwotnym, ma prawo oczekiwać, że w razie potrzeby spienięży inwestycję w jeden lub kilka dni bez istotnego wpływania na ceny na rynku wtórnym.

Obroty obligacjami Kruka na Catayst

Niemniej, warto też pamiętać, że Kruk zmienił w ostatnim czasie oferującego obligacje. Pierwszych skrzypiec w procesie dystrybucji nie gra już DM PKO BP, który udanie animuje serie oferowane przezeń na rynku pierwotnym. Tym razem dystrybucją zajmuje się sześć niezależnych domów maklerskich i trudno przewidzieć w jaki sposób może to wpłynąć na późniejszą płynność serii KRU0924 na Catalyst. Wśród emisji publicznych wprowadzonych przez oferujących obecnie obligacje Kruka, znajdują się serie, których płynność zarówno przekracza przeciętną dla rynku, jak i takie, które plasują się poniżej średniej. Im większe jest jednak rozproszenie inwestorów oraz stopień redukcji zapisów, tym z reguły płynniejszy jest później handel na Catalyst.

Więcej wiadomości o Kruk S.A.

Więcej wiadomości kategorii Analizy

Emisje