poniedziałek, 23 września 2019

Newsroom

Analiza Bestu

Remigiusz Iwan, Rynekobligacji.com | 22 maja 2017
"Wyniki I kwartału 2017 roku pozostawiły pierwszą rysę na dotychczas wręcz modelowo rosnącym biznesie Bestu. Kolejne kwartały pokażą, na ile był to przypadek jednostkowy, a na ile zmiana tendencji."

Podsumowanie

2016 rok pod wieloma względami był dla Bestu rekordowy. Grupa zanotowała spłaty z portfeli w wysokości 180 mln zł (139 mln zł rok wcześniej), zainwestowała 258 mln zł na zakup portfeli wierzytelności o łącznej wartości nominalnej 2,3 mld zł (trzy razy więcej niż w 2015 roku). Skonsolidowany zysk na działalności operacyjnej wzrósł w ubiegłym roku do poziomu 134 mln zł wobec 88 mln zł w 2015 roku.

Jednak nie wszystko grupie udało się w 2016 roku. Zysk netto spadł w tym okresie do 39 mln zł wobec 82 mln zł w 2015 roku. Za spadek zysku odpowiada przede wszystkim zdarzenie jednorazowe z 2016 roku, w postaci odpisu 69 mln zł na spadek wartości posiadanych przez grupę akcji Kredyt Inkaso. Z kolei 2017 rok rozpoczął się od spadku zysków, będącego efektem przeszacowania wartości posiadanych portfeli wierzytelności. Niestety, przyczyny tego stanu rzeczy i prognozy na kolejne kwartały raport za I kwartał 2017 roku nie podaje.

Efektem spadku zysków jest wolniejszy przyrost kapitałów własnych spółki. Zestawiając to z rekordowymi zakupami nowych portfeli wierzytelności, finansowanymi długiem zewnętrznym, mamy do czynienia z pogorszeniem wskaźników zadłużenia i obsługi długu.

Sytuacja finansowa i płynnościowa grupy cały czas wygląda bardzo poprawnie. Nadal, przy założeniu braku większych inwestycji w pakiety wierzytelności, jest zdolna do spłaty posiadanego zadłużenia z wypracowywanych nadwyżek finansowych.

Jednakże wyniki I kwartału 2017 roku pozostawiły pierwszą rysę na dotychczas wręcz modelowo rosnącym biznesie Bestu. Kolejne kwartały pokażą, na ile był to przypadek jednostkowy, a na ile zmiana tendencji.

Pobierz: analiza Best (PDF, 922KB)

Więcej wiadomości kategorii Analizy

Emisje