środa, 07 grudnia 2022

Newsroom

Best przygotowuje się na możliwe spowolnienie spłat

msd | 22 listopada 2022
Windykator zakończył III kwartał ze spłatami powyżej budżetu i mnóstwem miejsca w bilansie na nowe finansowanie. Lada moment może wyjść na rynek z nową emisją obligacji. W przyszłym roku chce być natomiast przygotowany na ewentualne osłabienie kondycji finansowej dłużników.

Po trzech kwartałach tego roku spłaty Bestu rosły o 5 proc. r/r do 319,2 mln zł, w tym 283 mln zł (+6 proc. r/r) to wpłaty należne bezpośrednio windykacyjnej grupie. Silne przeszacowania portfeli jeszcze z I półrocza (112,5 mln zł) pozwalały jej natomiast wykazać 360,8 mln zł przychodów i 132,4 mln zł zysku netto za okres pierwszych trzech kwartałów (odpowiednio 248,3 mln zł i 60,7 mln zł przed rokiem). EBITDA gotówkowa notowała jednak w tym czasie 6-proc. spadek do 158,9, mln zł, na co wpływ miał tak efekt bazy (przed rokiem Best odpisał 12,9 mln zł inwestycji w Kredyt Inkaso), jak i wzrost kosztów operacyjnych.

- Presja kosztowa faktycznie rośnie, widzimy to w kosztach pracy i w kosztach sądowo-egzekucyjnych – wyjaśnił Maciej Bardan, członek zarządu Bestu.

Jak wskazał, grupa zwiększyła w III kwartale rezerwy na koszty sądowo-egzekucyjne o ponad 11 mln zł, by lepiej przygotować się na możliwe spowolnienie (łączna wartość zakumulowanych rezerw na ten cel wzrosła do 22,4 mln zł). 

- Przygotowujmy się do spowolnienia spodziewanego w przyszłym roku, jeśli chodzi o spłaty – zapowiedział członek zarządu Bestu, wskazując, że już teraz na niektórych strumieniach spłat grupa obserwuje osłabienie.

Póki co, osiągnięte w III kwartale spłaty (101,4 mln zł) nadal znajdowały się powyżej założeń, niedawno przecież podniesionych.

- Obserwujemy dalej rosnące spłaty z naszych portfeli. Przekraczamy zakładane krzywe (…) nawet po ostatnich przeszacowaniach windykujemy lepiej niż krzywe – powiedział Marek Kucner, wiceprezes odpowiedzialny za finanse Bestu.

W samym III kwartale otrzymane przez windykatora spłaty znajdowały się 6,6 mln zł powyżej podwyższonych założeń. Niemniej, wysokie rezerwy na koszty sądowo-egzekucyjne i szybko rosnące koszty finansowe spowodowały, że sam III kwartał grupa Bestu zamknęła z 3,4 mln zł straty netto. Sytuacji bilansowej windykatora bynajmniej to nie zmienia.

Po wrześniowym wykupie wartych 55,8 mln zł obligacji, kończącym trzyletni maraton spłat, zobowiązania odsetkowe Bestu spadły z 435,5 mln zł w czerwcu do 405,9 mln zł na koniec września, meldując się na najniższym poziomie od początku 2016 r. I w większości finansowanie windykatora opierało się o kredyty bankowe, ponieważ saldo obligacji zmalało do około 61 mln zł. Docelowo Best chce zmienić te proporcje, choć na razie rynek długu nie sprzyja ku temu.

- Mamy nadzieję, że w przyszłości (…) te obligacje zaczną znowu ważyć w naszym bilansie – powiedział Marek Kucner. – Mamy zatwierdzony prospekt i będziemy pewnie wychodzić na rynek z nową emisją, pewnie jeszcze w tym roku – dodał także.

Jak przyznał, obawia się, że w ślad za Krukiem konieczne będzie podniesienie oferowanej inwestorom marży.

- Dziś faktycznie pozyskanie finansowania nie jest łatwe, ponieważ inwestorzy sami odczuwają niepewność, więc ich oczekiwania wzrosły – wskazał CFO, wyrażając nadzieje, że inwestorzy docenią bilans Bestu.

Pomimo rosnących kosztów finansowania, Best nadal ma sporo miejsca na wzrost zadłużenia. Pytany o graniczny poziom opłacalności zaciągania długu, Marek Kucner uchylił się jednak od odpowiedzi.

Na początku października KNF zatwierdziła Bestowi prospekt dla programu publicznych emisji o łącznej wartości do 250 mln zł. Spółce pozostało niewiele czasu, by faktycznie wyjść na rynek z nową ofertą w tym roku (nikt nie podejmuje się plasowania długu w okresie świąteczno-noworocznym). 

Tymczasem sam dług netto windykacyjnej grupy wyniósł 368 mln zł we wrześniu (380,7 mln zł w czerwcu) i stanowił on 0,54x kapitałów własnych, co było najniższą wartością od września 2014 r. 

W przeciwieństwie do obligacyjnego zadłużenia, Bestowi systematycznie przyrasta w bilansie zadłużenie z tytułu krótkoterminowych kredytów. Na koniec III kwartału grupa miała ich 97,2 mln zł (63,9 mln zł na pocz. roku), ale – wg CFO – należy na nie patrzeć w kategoriach długoterminowego finansowania. 

- One (kredyty – red.) są na pięć, sześć lat. Jak spłacamy jakąś ratę, to podwyższa nam się limit. Ja na to patrzę jak rzeczywiście na długoterminowe finansowanie – wyjaśnił Marek Kucner, przyznając jednocześnie, że dostrzega on możliwość kolejnej prolongaty wygasających 31 grudnia pożyczek od zarządu.

Po trzech kwartałach tego roku Best wykazywał 59 mln zł nakładów na portfele, płacąc przy tym 25 proc. za nabywany nominał. Według przedstawicieli windykatora, wynika to wprost ze znacznie lepszej jakości nabywanych wierzytelności.

- Myślę, że jeszcze coś dołożymy tych zakupów, bo IV kwartał zwykle jest najlepszy w całym roku – zapowiedział wiceprezes Bestu.

Na koniec września windykator wykazywał 2,42 mld zł nominalnej wartości szacowanych przyszłych wpłat (2,22 mld zł należne grupie), z czego w perspektywie 12 miesięcy wpłynąć powinno około 383 mln zł.

Na Catalyst znajduje się pięć serii obligacji Bestu. Pochodząca z ostatniej oferty publicznej seria BST0327 (WIBOR plus 4 pkt proc.) kwotowana jest na 99,0/101,38 proc. wartości nominalnej (bid/ask).

Więcej wiadomości o Best S.A.

Więcej wiadomości kategorii Catalyst