poniedziałek, 14 października 2019

Newsroom

Cel emisji obligacji ma znaczenie

Michał Sadrak, Obligacje.pl | 03 sierpnia 2016
Spółka nie ujawnia na co przeznaczy wpływy z emisji obligacji? Nie wahaj się pytać, zwykle pieniądze te mają konkretne przeznaczenie, nawet jeśli formalnie nie wskazano celu emisji.

Michał Sadrak, Obligacje.plZasilenie kapitału obrotowego czy finansowanie bieżących potrzeb, to tylko jedne z wielu ogólników, które spotkamy wśród celów emisji papierów dłużnych. Za nimi może kryć się praktycznie wszystko, od refinansowania innego zadłużenia, przez zwiększenie obrotów, aż po realizację większych projektów.

Na pewno warto znać przeznaczenie wpływów z uplasowanego długu. Czym innym jest bowiem powiększenie banku ziemi przez uznanego dewelopera czy inwestycje w wierzytelności przez windykatora o ugruntowanej pozycji, a czym innym finansowanie zupełnie nowych projektów, czasem prowadzonych przez spółki będące w bardzo wczesnej fazie rozwoju, gdzie potencjalny zysk jest niewspółmierny do podejmowanego ryzyka. Finansowanie start-upów, bez wyraźnie podwyższonej skłonności do ryzyka, lepiej zostawić sobie na ewentualne propozycje udziału w emisji akcji. Wtedy, jeśli projekt wypali, nasze zyski nie ograniczą się do 8-10 proc. odsetek rocznie.

Przy finansowaniu obligacjami większych lub bardziej ryzykownych projektów warto zerknąć także na informację o źródle spłaty zadłużenia. Jeśli na przykład dwuletnie papiery mają być spłacone gotówką wypracowaną z przedsięwzięcia, którego realizacja rozpocznie się dopiero po uplasowaniu papierów dłużnych, to nie trudno mieć wątpliwości o realność takich założeń. Warto wtedy przynajmniej wymagać dodatkowej premii wyrażonej w wysokości kuponu.

Natomiast o tym, że spółka chce przeznaczyć wpływy z emisji obligacji na refinansowanie innego zadłużenia dowiadujemy się relatywnie rzadko. W niektórych przypadkach ujawnienie takiej informacji może zagrażać szansom na powodzenie samej oferty. Dotyczy to przede wszystkim mniejszych podmiotów, które na przykład mają problemy z wypracowaniem gotówki z podstawowej działalności.

Formalnie wskazanie celu emisji nie jest obligatoryjne, nie znaczy to jednak, że spółka nie wie po co plasuje nowy dług. Brak konieczności ujawnienia w dokumentach emisyjnych celu jest zresztą jednym z elementów, który sprawia, że papiery dłużne są uważane za bardziej elastyczny instrument od kredytu bankowego. Jednak niewskazanie celu emisji ma też swoje przyczyny w samej ustawie o obligacjach (art. 32 ust. 2), która przewiduje, że środki pozyskane z oferty nie mogą być wykorzystane w inny sposób niż wskazano. Najłatwiej więc w tym przypadku spółkom po prostu nie wskazywać przeznaczenia wpływów, zwłaszcza, że za ich wykorzystanie inne niż zapisane w warunkach emisji grożą surowe kary. Zgodnie z art. 93 ustawy o obligacjach może to być grzywna do 5 mln zł, kara pozbawienia wolności do dwóch lat lub obie kary łącznie.

O tym, że przypadki niewypełnienia celu emisji faktycznie się od czasu do czasu na rynku zdarzają, mogli dowiedzieć się choćby obligatariusze Kerdos Group. W grudniu 2014 r. spółka uplasowała w ofercie prywatnej papiery na 13,2 mln zł, z czego 8 mln zł miało trafić na refinansowanie obligacji wartych 8 mln zł. Chodzi o trzy serie, których spłata przypadała od marca do maja tego roku. Cel emisji nie został zrealizowany, spółka stanęła na krawędzi bankructwa (obecnie objęta jest postępowaniem sanacyjnym), a nowy zarząd – jak komunikowano w maju – miał złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez poprzedni zarząd. Jedną ze spraw poruszoną w zawiadomieniu był właśnie fakt, że Kerdos nie posiada środków na spłatę obligacji KRS0316, KRS0416 i KRS0516, choć pieniądze na ten cel pozyskano ponad rok wcześniej.

Więcej wiadomości o Kerdos Group S.A.

Więcej wiadomości kategorii Poradniki

Emisje