niedziela, 22 września 2019

Newsroom

Konrad Kąkolewski chce do rady nadzorczej GetBacku

msd | 25 maja 2018
Były prezes windykacyjnej spółki, którego odwołano w kwietniu, zgłosił kuratorowi obligatariuszy swoją kandydaturę do rady nadzorczej.

Wprawdzie ustalanie składu rady nadzorczej nie leży w gestii kuratora, ale ten – jak podawaliśmy we wtorek – wyszedł z propozycją, aby właściciele papierów dłużnych spółki mieli w radzie swojego przedstawiciela. Na razie inicjatywa kuratora przeszła jednak bez echa, bo na wtorkowym NWZ powołano czterech nowych członków rady nadzorczej, ale żaden z nich nie reprezentuje obligatariuszy. Niemniej, NWZ ma być kontynuowane 30 maja, wtedy też planowane jest dokooptowanie kolejnego – siódmego – członka rady.

Nie przesądzając, o składzie rady podczas NWZ zadecydują jednak głosy DNLD, spółki kontrolowanej przez fundusz Abris Capital Partners, z którym Konrad Kąkolewski pozostaje w otwartym konflikcie. 

W przesłanym oświadczeniu były prezes GetBacku potwierdza również, to o czym pisaliśmy przed tygodniem, że część obligatariuszy zgłosiła jego kandydaturę do rady wierzycieli, która ma zostać powołana w ramach trwającego przyspieszonego postępowania układowego spółki. Konrad Kąkolewski nie ujawnia jednak kluczowej sprawy – wartości wierzytelności, które posiadają popierający go obligatariusze. A to właśnie ona, jak poinformował kurator, ma decydować o dobrze członków rady wierzycieli. Ostateczny głos należeć będzie jednak do sędziego-komisarza, który może odrzucić kandydaturę, jeśli „zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że wskazany kandydat nie będzie należycie pełnił obowiązków członka rady wierzycieli”.

- Nie posiadam oficjalnych informacji o wartości wierzytelności obligatariuszy, którzy popierają kandydaturę Konrada Kąkolewskiego. Przypuszczalnie to mogłaby być kwota powyżej 500 mln zł. Ale to się może w każdej chwili zmieniać, w obie strony– informował nas tydzień temu Sebastian Frejowski, radca prawny reprezentujący Konrada Kąkolewskiego.

Tymczasem Kamil Hajduk, kurator obligatariuszy, informował nas, że kandydatura byłego prezesa do rady wierzycieli faktycznie wpłynęła, ale wartość wierzytelności ją popierająca jest „niewielka”.

Dotychczas Konrad Kąkolewski, jak zapewnia, miał się spotkać z osobami „reprezentującymi ponad 600 mln zł zaangażowania z tytułu obligacji”.

- Zdecydowana przeważającą większość obligatariuszy deklaruje poparcie dla mojej osoby oraz prostego rozwiązania polegającego na dokapitalizowaniu spółki przez inwestorów. Jesteśmy w stanie pozyskać inwestorów, bo mamy bardzo dobrą spółkę z dobrymi aktywami oraz dużo lepszym procesem operacyjnym niż konkurencja – zapewnił Konrad Kąkolewski w kolejnym już oświadczeniu.

Zgłaszanie kandydatur do rady wierzycieli i głosowanie przewidziano do 5 czerwca (początkowo 30 maja). Najpóźniej 8 czerwca kurator opublikuje jego wyniki.

Od 9 maja GetBack znajduje się przyspieszonym postępowaniu układowym, do którego zgłoszono 2,82 mld zł wierzytelności, w znakomitej większości wynikających z obligacji, które objęło ponad 9 tys. inwestorów indywidualnych i blisko 200 inwestorów instytucjonalnych. Wstępne propozycje układowe dla właścicieli niezabezpieczonych obligacji zakładają spłatę 65,36 proc. należności głównej w latach 2018-2025 przy jednoczesnym umorzeniu wszelkich odsetek. Pozostała część należności (34,64 proc.) miałaby podlegać konwersji na akcje przy cenie 8,36 zł. 

Propozycje układowe spółki mają na razie charakter wstępny i prawdopodobnie będą jeszcze negocjowane z wierzycielami. Pozycję tych ostatnich coraz mocniej osłabiać mogą natomiast oczekiwane wyniki za 2017 r., które – po kolejnym przesunięciu – pojawić się mają 29 maja. GetBack zapowiedział, że wykaże w nich około 1,2 mld zł skonsolidowanej straty netto na skutek dokonanych odpisów. Na tej podstawie można się więc spodziewać, ze windykator wykaże 440-470 mln zł ujemnych kapitałów własnych. 

Więcej wiadomości o GetBack S.A.

Więcej wiadomości kategorii Purgatorium

Emisje