niedziela, 5 kwietnia 2026

Newsroom

Dwie nowe emisje Robygu na Catalyst

ems | 18 grudnia 2012
Przeprowadzone w tym samym czasie różnią się między sobą oprocentowaniem o 100 pkt bazowych. To dlatego, że jedne są zabezpieczone hipoteką, a drugie wcale.

   Obie emisje Robyg przeprowadził w czerwcu, plasując równolegle ofertę publiczną o wartości 20 mln zł (informowaliśmy o niej na stronie Obligacje.pl) oraz prywatną wartą 10 mln zł. Zabieg plasowania dwóch emisji może wydawać się nieco dziwny, ale jeśli przyjrzeć się szczegółom obu ofert, wytłumaczenie jest proste.

   Większa z emisji ma zabezpieczenie hipoteczne o wartości 27 mln zł, zaś mniejsza zabezpieczenia nie ma. Najwyraźniej zabezpieczenie, które oferował Robyg uznane zostało przez oferującego za zbyt słabe, aby pokryć nim pełne 30 mln zł, o które zabiegała spółka. Dzięki rozbiciu emisji na dwie kwoty inwestorzy - także nie interesujący się Robygiem - zyskali raz jeszcze potwierdzenie różnicy w wycenie obligacji zabezpieczonych i niezabezpieczonych tego samego emitenta. Jest ono wyceniane na równo 100 pkt bazowych. Podobną wycenę zabezpieczenia hipotecznego dał w tym roku Murapol, który w sierpniu emitował obligacje o wartości 10 mln zł bez zabezpieczenia z kuponem 6,39 pkt proc. ponad WIBOR, a w listopadzie zaproponował publiczną emisję obligacji zabezpieczonych z marżą na poziomie 5,15 proc.

   Można się domyślać, że emisja papierów niezabezpieczonych została zaoferowana kilku podmiotom instytucjonalnym, dlatego seria ROG0615 nie będzie należała do płynnych papierów. Z kolei seria ROB0615, która trafiła do szerszej dystrybucji sprzedawana była z minimalnym zapisem na poziomie 220 tys. zł, co także może okazać się przeszkodą dla przeprowadzania licznych transakcji. 

   Warto dodać, że obie serie mają wbudowaną opcję call, a Robyg udowadnia, że zamierza z niej korzystać. Najnowsza emisja obligacji dewelopera ma sfinansować przedterminowy wykup notowanych na Catalyst obligacji serii ROB1013 o wartości 60 mln zł. Jest to zasadnicza przyczyna, dla której obligacje dewelopera powinny być przedmiotem transakcji w pobliżu ich wartości nominalnej. Przeciwko windowaniu ceny zbyt wysoko przemawia m.in. ryzyko przedterminowego wykupu obligacji, co wiązałoby się ze znacznym spadekiem rentowności inwestycji przeprowadzonej na rynku wtórnym. Z kolei wahania cen "od dołu" ogranicza bardzo dobra kondycja finansowa dewelopera, który miał na koniec września 150 mln zł w gotówce. Po prostu nie ma najmniejszego powodu, by sprzedawać jego obligacje z ceną odbiegającą w dół od nominału. 

Więcej wiadomości o Robyg S.A.

Więcej wiadomości kategorii Catalyst

  • Best liczy na 1 mld zł spłat w tym roku

    2 kwietnia 2026
    Po ubiegłorocznych dużych inwestycjach windykacyjna grupa wyraźnie zwiększyła poziom zadłużenia. Nie powstrzymuje jej to przed planami dalszego wzrostu nakładów na wierzytelności. Best oczekuje bowiem, że nadchodzące spłaty pozwolą zamortyzować dodatkowy dług.
    czytaj więcej
  • Dadelo zwiększyło obroty 67,3 proc. r/r w I kwartale

    2 kwietnia 2026
    Sprzedawca rowerów i części do nich osiągnął wstępnie 139 mln zł przychodów w I kwartale, co ma stanowić usprawiedliwienie dla naruszenia obligacyjnych kowenantów.
    czytaj więcej
  • Mocniejszy bilans Unidevelopmentu

    2 kwietnia 2026
    Niezależnie od słabszych wyników, należący do giełdowego Unibepu deweloper zdołał poprawić przepływy operacyjne, wzmacniając w ten sposób płynność, jak i lekko ograniczając poziom długu netto.
    czytaj więcej
  • Indeks Default Rate: Catalyst wciąż na fali

    1 kwietnia 2026
    Po trzech i pół roku bez żadnego defaultu na warszawskim rynku obligacji przedsiębiorstw można się zastanowić, czy wszyscy inwestorzy aby na pewno pamiętają jeszcze o ryzyku kredytowym.
    czytaj więcej