sobota, 13 czerwca 2026

Newsroom

Dwie nowe emisje Robygu na Catalyst

ems | 18 grudnia 2012
Przeprowadzone w tym samym czasie różnią się między sobą oprocentowaniem o 100 pkt bazowych. To dlatego, że jedne są zabezpieczone hipoteką, a drugie wcale.

   Obie emisje Robyg przeprowadził w czerwcu, plasując równolegle ofertę publiczną o wartości 20 mln zł (informowaliśmy o niej na stronie Obligacje.pl) oraz prywatną wartą 10 mln zł. Zabieg plasowania dwóch emisji może wydawać się nieco dziwny, ale jeśli przyjrzeć się szczegółom obu ofert, wytłumaczenie jest proste.

   Większa z emisji ma zabezpieczenie hipoteczne o wartości 27 mln zł, zaś mniejsza zabezpieczenia nie ma. Najwyraźniej zabezpieczenie, które oferował Robyg uznane zostało przez oferującego za zbyt słabe, aby pokryć nim pełne 30 mln zł, o które zabiegała spółka. Dzięki rozbiciu emisji na dwie kwoty inwestorzy - także nie interesujący się Robygiem - zyskali raz jeszcze potwierdzenie różnicy w wycenie obligacji zabezpieczonych i niezabezpieczonych tego samego emitenta. Jest ono wyceniane na równo 100 pkt bazowych. Podobną wycenę zabezpieczenia hipotecznego dał w tym roku Murapol, który w sierpniu emitował obligacje o wartości 10 mln zł bez zabezpieczenia z kuponem 6,39 pkt proc. ponad WIBOR, a w listopadzie zaproponował publiczną emisję obligacji zabezpieczonych z marżą na poziomie 5,15 proc.

   Można się domyślać, że emisja papierów niezabezpieczonych została zaoferowana kilku podmiotom instytucjonalnym, dlatego seria ROG0615 nie będzie należała do płynnych papierów. Z kolei seria ROB0615, która trafiła do szerszej dystrybucji sprzedawana była z minimalnym zapisem na poziomie 220 tys. zł, co także może okazać się przeszkodą dla przeprowadzania licznych transakcji. 

   Warto dodać, że obie serie mają wbudowaną opcję call, a Robyg udowadnia, że zamierza z niej korzystać. Najnowsza emisja obligacji dewelopera ma sfinansować przedterminowy wykup notowanych na Catalyst obligacji serii ROB1013 o wartości 60 mln zł. Jest to zasadnicza przyczyna, dla której obligacje dewelopera powinny być przedmiotem transakcji w pobliżu ich wartości nominalnej. Przeciwko windowaniu ceny zbyt wysoko przemawia m.in. ryzyko przedterminowego wykupu obligacji, co wiązałoby się ze znacznym spadekiem rentowności inwestycji przeprowadzonej na rynku wtórnym. Z kolei wahania cen "od dołu" ogranicza bardzo dobra kondycja finansowa dewelopera, który miał na koniec września 150 mln zł w gotówce. Po prostu nie ma najmniejszego powodu, by sprzedawać jego obligacje z ceną odbiegającą w dół od nominału. 

Więcej wiadomości o Robyg S.A.

  • Robyg rusza po 400 mln zł z emisji akcji

    8 czerwca 2026
    Deweloper zdecydował o przeprowadzeniu pierwszej oferty publicznej akcji oraz zamiarze ubiegania się o powrót na GPW.
    czytaj więcej
  • Śmiałe plany Robyga

    7 maja 2026
    Deweloper chce sprzedać w tym roku 2,8-3,0 tys. lokali, ale w średnim terminie zamierza dążyć do 4,5-5,0 tys. umów każdego roku. Obok wysokich nakładów na grunty, chce też przeznaczać co najmniej 70 proc. zysku na wypłatę dywidendy przy równoczesnym zachowaniu umiarkowanego zadłużenia.
    czytaj więcej
  • Robyg o krok bliżej od dokapitalizowania i powrotu na GPW

    26 marca 2026
    Właściciel deweloperskiej spółki wyraził zgodę na emisję przez nią nowych akcji oraz wprowadzenie ich do giełdowego obrotu.
    czytaj więcej
  • Robyg myśli o powrocie na GPW

    4 marca 2026
    Mimo wysokich wydatków, deweloper zamknął ubiegły rok z dobrym dostępem do finansowania i planami kolejnej emisji obligacji. Jego kapitałowe potrzeby zaspokoić też może publiczna oferta akcji, po której Robyg wróciłby na giełdowy parkiet w Warszawie.
    czytaj więcej

Więcej wiadomości kategorii Catalyst