środa, 26 lutego 2020

Newsroom

Kluczowe instytucje tłumaczą się raportu NIK ws. GetBacku

msd | 22 stycznia 2020
GPW, UKNF i UOKiK odpierają zarzuty Najwyższej Izby Kontroli dotyczące ich zaniechań w sprawie GetBacku. UKNF, któremu oberwało się najbardziej, część interpretacji przepisów i ustaleń Izby uznał za „dyskusyjne” i „wątpliwe”.

We wtorek NIK opublikował informację o wynikach kontroli dotyczącej „działalności organów i instytucji państwowych oraz podmiotów organizujących rynek finansowy wobec spółki GetBack S.A., podmiotów oferujących jej papiery wartościowe oraz ją audytujących”. W skrócie, według NIK instytucje państwowe nie zapewniły skutecznej ochrony konsumentów przed niezgodą z prawem działalnością GetBacku, na co wskazuje już sam tytuł komunikatu Izby („Bez ochrony państwa”).

Najbardziej od NIK-u oberwało się Urzędowi Komisji Nadzoru Finansowego, który swoje obszerne uwagi do ustaleń Izby zgłosił w korespondencji z nią prowadzoną (jest ona częścią raportu). 

W niektórych obszarach UKNF uznał ustalenia faktyczne NIK, prezentowane przez NIK interpretacje przepisów lub sformułowane wnioski za dyskusyjne czy też wątpliwe, co znalazło wyraz w korespondencji między UKNF a NIK – informuje Urząd Komisji Nadzoru Finansowego.

Jak wyjaśniono, wystąpienie NIK zostało „wnikliwie przeanalizowane”, a UKNF jest obecnie w trakcie wdrażania działań zmierzających do realizacji zaleceń zawartych w wystąpieniu pokontrolnym.

Mając świadomość znaczenia zaufania dla właściwego funkcjonowania rynku finansowego, obecne kierownictwo Urzędu prowadzi zdecydowane działania zmierzające do ograniczenia ryzyka wystąpienia podobnych sytuacji w przyszłości, a także do dalszej profesjonalizacji funkcjonowania Urzędu i podnoszenia jego sprawności i efektywności – kończy UKNF swój krótki komunikat.

Do uwag NIK-u odniosły się też GPW oraz UOKiK. Giełda wyjaśnia, że dopuszczenie akcji GetBacku do obrotu nastąpiło zgodnie z obowiązującymi przepisami. Tłumacząc się z przyznania spółce nagrody, która – zdaniem NIK – miała dodatkowo wzmocnić wizerunek windykatora, GPW argumentuje natomiast, że opierała się o publicznie dostępne informacje, w tym zatwierdzone przez nadzór prospekty emisyjne, opinie biur maklerskich, oceny agencji ratingowych, czy wreszcie raporty samej spółki.

Giełda tłumaczy się także z tego, że nie podjęła żadnych działań, które byłyby następstwem otrzymanego w grudniu 2017 r. zawiadomienia sygnalisty, w którym jest mowa o tym, że działalność spółki nosi znamiona piramidy finansowej. GPW tłumaczy, że w zawiadomieniu nie wskazano nazwy spółki, ani jej oficjalnego skrótu giełdowego (z raportu NIK-u wynika, że posłużono się określeniem „GB”). Ostatecznie Giełda przypomina, że zawiadomienie to wpłynęło też do KNF, UOKiK oraz do firm audytorskich.

Z tego samego wątku tłumaczy się teraz także UOKiK.

- Nie zignorowaliśmy anonimowego zawiadomienia, na które powołuje się NIK. Dotyczyło ono mechanizmów finansowych działania GetBack, jednak ich wyjaśnienie wykraczało poza nasze kompetencje - ich ocena leżała w gestii innych organów i instytucji, do których to pismo zostało również skierowane. Tylko jedna opisywana przez sygnalistę kwestia mieściła się w naszych kompetencjach – chodziło o działania windykacyjne GetBack. Sygnał w związku z tym został włączony do akt toczącego się już postępowania dotyczącego windykacji, które już urząd prowadził – powiedział Marek Niechciał, prezes UOKiK, cytowany w komunikacie prasowym.

UOKiK nie zgadza się także z zarzutem NIK-u dotyczącym czasu reakcji. Jak podano, Urząd zareagował „bardzo szybko”. Tłumaczy to tym, że rozpoczął kontrole w biurach GetBacku po kilku dniach od pierwszych doniesień prasowych o problemach z obligacjami windykatora.

– Wiem, że wiele osób liczy na rychłe zakończenie postępowania przeciwko GetBack. Prowadziliśmy na ten temat rozmowy z nadzorcą sądowym i zgodnie z obowiązującymi przepisami z ostatecznym rozstrzygnięciem jesteśmy zmuszeni zaczekać na to aż postanowienie Sądu Rejonowego we Wrocławiu o zatwierdzeniu układu w sprawie GetBack stanie się prawomocne. Rozstrzygnięcia, jakie możemy orzec w decyzji, zależą od tego, czy układ wejdzie w życie. Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby były korzystne dla poszkodowanych obligatariuszy – kończy prezes UOKiK.

Więcej wiadomości o GetBack S.A.

Więcej wiadomości kategorii Prawo

  • Kolejne ograniczenia w bankowych obligacjach na horyzoncie

    25 lutego 2020
    Ministerstwo Finansów chce wprowadzić kolejne przepisy, które – jego zdaniem – będą chronić inwestorów indywidualnych przed ryzykiem umorzenia bankowych obligacji lub ich konwersji. Czyżby tym razem chodziło o zwykłe papiery senioralne?
    czytaj więcej
  • Blisko 40 skarg na decyzję BFG wobec PBS w Sanoku

    14 lutego 2020
    Liczba skarg złożonych do sądu administracyjnego na decyzję Bankowego Funduszu Gwarancyjnego o przymusowej restrukturyzacji Podkarpackiego BS zbliżyła się do 40 i jeszcze rośnie, wynika z informacji Obligacje.pl.
    czytaj więcej
  • UOKiK ostrzega przed wekslami

    13 lutego 2020
    Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina o ryzyku inwestowania w weksle, które zyskują na popularności po zmianach w prawie, które zaszły na rynku obligacji. UOKiK nie wyklucza też wszczęcia postępowań wyjaśniających.
    czytaj więcej
  • Zawieszona rada PBS-u złożyła skargę na decyzję BFG

    11 lutego 2020
    Zdaniem zawieszonej rady nadzorczej Podkarpackiego Banku Spółdzielczego „nie zachodziły żadne okoliczności uzasadniające pozbawienie banku możliwości dalszego prowadzenia działalności”. BFG twierdzi jednak, że był zobowiązany do podjęcia takiej, a nie innej decyzji.
    czytaj więcej

Emisje