niedziela, 22 lipca 2018

Newsroom

KNF tłumaczy istotę procedury prospektowej

msd | 28 czerwca 2018
Postępowanie administracyjne w sprawie zatwierdzenia prospektu emisyjnego, w tym także dla obligacji, nie ma na celu oceny ryzyka inwestycji, a weryfikację treści dokumentu z zakresem informacji wymaganymi przepisami prawa – to wnioski z komunikatu Komisji Nadzoru Finansowego.

KNF wydała kolejny już komunikat, który jest pokłosiem afery GetBacku. Tym razem, niejako w odpowiedzi nie pojawiające się gdzieniegdzie zarzuty pod adresem nadzorcy, Komisja tłumaczy jak wygląda procedura prospektowa. KNF zaczyna od tego, że w jej kompetencjach względem spółek publicznych leży przede wszystkim nadzór w zakresie wypełniania obowiązków informacyjnych, jakie spoczywają na emitentach przeprowadzających ofertę publiczną. 

Komisja wyraźnie przypomina natomiast, że jej rolą nie jest nadzór nad działalnością prowadzoną przez emitentów.

W toku postępowania administracyjnego w sprawie o zatwierdzenie prospektu emisyjnego KNF nie bada dokumentacji wewnątrzkorporacyjnej, jak również nie przeprowadza kontroli w spółce, dokonuje natomiast weryfikacji treści prospektu z zakresem informacji wymaganych przez przepisy prawa – informuje KNF w najnowszym stanowisku.

Podkreślono też, że w przypadkach, gdy prospekt emisyjny nie spełnia wymogów prawnych, w tym jest też na przykład niekompletny, nadzorca żąda wówczas od emitenta uzupełnienia, zmiany zamieszczonych informacji lub przedstawienia innych dokumentów dotyczących sytuacji finansowej lub prawnej spółki.

W ramach tego uprawnienia KNF kieruje do spółki uwagi dotyczące treści prospektu emisyjnego i złożonej dokumentacji. Rolą KNF nie jest jednak weryfikacja, czy wręcz wykonywanie zadań, jakie spoczywają na biegłym rewidencie badającym sprawozdania finansowe – podaje nadzorca.

KNF może odmówić zatwierdzenia prospektu emisyjnego, jeżeli nie odpowiada on pod względem formy i treści ww. przepisom prawa (…). W konsekwencji trudna sytuacja finansowa emitenta, czy wysokie zadłużenie nie może być przesłanką do odmowy zatwierdzenia prospektu emisyjnego, o ile ujawnione zostały odpowiednie informacje w tym zakresie – informuje dalej KNF.

Komisja, jak podaje, zatwierdza prospekt, gdy ten odpowiada wymogom przepisów prawa. Akceptując dokument KNF nie ocenia jednak modelu biznesowego emitenta, sposobu finansowania oraz nie ocenia ryzyk występujących w działalności spółki i jej otoczeniu. Nadzorca przypomina też, że za treść prospektu odpowiada emitent oraz ewentualnie inne podmioty wymienione w ustawie o ofercie publicznej, w tym na przykład sprzedający.

KNF nie ponosi odpowiedzialności z tytułu ryzyka inwestycyjnego związanego z nabywaniem papierów wartościowych (zarówno akcji jak i obligacji) oferowanych na podstawie prospektu emisyjnego, zwraca przy tym uwagę na konieczność zapoznania się inwestorów z treścią zatwierdzanego prospektu emisyjnego, w tym czynnikami ryzyka związanymi z oferowanymi papierami wartościowymi, działalnością emitenta, sytuacją finansową oraz otoczeniem w którym on funkcjonuje. Szczególna uwaga inwestorów powinna być skupiona na ryzykach związanych z zadłużeniem emitenta, brakiem możliwości zapewnienia środków finansowych na prowadzenie działalności, utratą płynności finansowej, niewystarczalnością kapitału obrotowego, związanych z brakiem generowania przychodów ze sprzedaży w dającej się przewidzieć przyszłości – poucza KNF.

Na ponad 2,2 mld zł obligacyjnego zadłużenia GetBacku tylko niewielka część (256,4 mln zł) pochodziła z emisji publicznych. Spółka nadużyła bowiem instytucji oferty prywatnej, w związku z czym KNF bada możliwość wprowadzenia w niej zmian. Obecny limit 149 inwestorów w niepublicznej emisji miałby dotyczyć nie jednej oferty, a wszystkich emisji danego emitenta na przestrzeni kolejnych 12 miesięcy. Nieoczekiwaną ofiarą tego rozwiązania mogłyby jednak zostać fundusze inwestycyjne zamknięte, które sprzedają inwestorom swoje certyfikaty w ofertach prywatnych. 

Więcej wiadomości kategorii Prawo

Emisje