środa, 12 grudnia 2018

Newsroom

Kruk zakończył przegląd opcji strategicznych; celuje w 700 mln zł zysku netto

Michał Sadrak, Obligacje.pl | 04 grudnia 2018
Windykator zdecydował się pozostać na giełdzie. Zapewnia, że nie potrzebuje dokapitalizowania. Zamierza utrzymać konserwatywne podejście do zadłużenia, a docelowo w 2024 r. chciałby osiągnąć 700 mln skonsolidowanego zysku netto.

W ramach przeglądu opcji strategicznych Kruk rozważał pozyskanie inwestora finansowego lub utrzymanie status quo, czyli działanie w dotychczasowej formule i pozostanie na giełdzie. Wygrała druga z opcji. Zdaniem zarządu Kruka „optymalną strukturą rozwoju dla spółki będzie pozostanie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie”, która wciąż pozostaje „atrakcyjnym miejscem”.

W ocenie zarządu windykatora, przy obecnej sytuacji na rynku „potencjalne wezwanie na akcje Kruka nie odzwierciedlałoby fundamentalnej wartości spółki”.

- Za nami intensywny i wartościowy czas, który w pełni wykorzystaliśmy do przeanalizowania opcji strategicznych i wytyczenia kierunków dalszego rozwoju Kruka. Kierowaliśmy się przede wszystkim dobrem spółki oraz akcjonariuszy. Scenariusze dalszego rozwoju, które wypracowaliśmy, mają szansę na realizację w ramach dotychczasowej struktury właścicielskiej. Kruk ma zdrowe fundamenty biznesowe oraz nie potrzebuje dodatkowego kapitału właścicielskiego, aby realizować wyznaczoną strategię – powiedział Piotr Krupa, prezes Kruka, cytowany w komunikacie prasowym.

W ramach przyjętej strategii celem Kruka ma być osiągnięcie 700 mln zł skonsolidowanego zysku netto w 2024 r. przy założeniu braku dokapitalizowania oraz utrzymaniu konserwatywnego podejścia do zadłużenia. Bliżej spółka wskazuje, że chodzi o utrzymanie zlewarowania „istotnie poniżej obecnego kowenantu 4x zadłużenie finansowe netto do EBITDA gotówkowej”. Na koniec III kwartału, gdy dług netto grupy Kruk sięgał 2,2 mld zł, wskaźnik ten wynosił 2,3x.

Intencją Kruka jest także wypłata dywidendy. W tym względzie windykator pozostawia sobie jednak otwartą furtkę, wskazując, że będzie to zależne „aktualnej sytuacji finansowej i rynkowej”.

- Przed moim zespołem postawiłem jasne cele. Kruk ma pozostać sobą, czyli dynamicznie rosnąć, utrzymywać konserwatywny poziom zadłużenia i jeśli pozwala na to sytuacja finansowa oraz otoczenie, wypłacać dywidendę akcjonariuszom firmy. Z całym zarządem deklarujemy pełne zaangażowanie w realizację nowego celu ustalonego w ramach przeglądu. W tym roku świętujemy 20-lecie istnienia Kruka i zapewniam, że moja perspektywa sięga jeszcze dalej. Z pewnością znacząco wybiega poza kolejne sześć lat nowej strategii – powiedział także Piotr Krupa.

Kruk przeciera szlaki i ma odwagę być pionierem na polskim rynku kapitałowym. W krótkim odstępie czasu i po dwuletniej przerwie przeprowadził dwie emisje obligacji łącznie na 65 mln zł – emisję prywatną skierowaną do inwestorów instytucjonalnych oraz emisję publiczną do prawie 400 inwestorów indywidualnych – przypomina spółka.

Na Catalyst notowanych jest 18 serii obligacji Kruka, w tym trzy w euro. Najdłuższe złotowe emisje z terminami spłaty w latach 2021-2022 rynek wycenia w większości z rentownościami od 4,7 do 5,1 proc. brutto.

Niebawem do obrotu trafić powinny też przydzielone w ubiegłym tygodniu obligacje na 30 mln zł, które Kruk uplasował w publicznej ofercie, proponując inwestorom 3,5 pkt proc. ponad WIBOR 3M na pięć lat.

W środę 5 grudnia windykator ma wykupić warte 10 mln zł obligacje KRU1218, które do niedawna znajdowały się w giełdowym obrocie.

Więcej wiadomości o Kruk S.A.

Więcej wiadomości kategorii Catalyst

Emisje