piątek, 22 października 2021

Newsroom

Kredyt Inkaso oferuje 6 procent

Emil Szweda i Michał Sadrak, Obligacje.pl | 30 września 2021
Od poniedziałku ruszają zapisy na obligacje Kredyt Inkaso oferowane w ramach publicznej oferty. Windykacyjna grupa oferuje czteroletnie papiery o stałym oprocentowaniu i kuponie płatnym co kwartał.

Pierwsza publiczna emisja z nowego programu warta jest 20 mln zł, a nominał pojedynczej obligacji ustalono na 100 zł. Cały program wart jest jednak 150 mln zł.

- Chcielibyśmy wykorzystać program w całości, a przynajmniej w jego większości – powiedział Maciej Szymański, prezes Kredyt Inkaso w rozmowie z Obligacje.pl.

Kredyt Inkaso wraca na rynek emisji publicznych po 3,5-letniej przerwie, ale i wcześniej grupa zaadresowała do inwestorów indywidualnych tylko dwie emisje. Zwykle kapitał pozyskiwała z emisji do inwestorów profesjonalnych.

- Finansujemy się z trzech źródeł. Korzystamy z finansowania bankowego, a także z emisji obligacji kierowanych do inwestorów instytucjonalnych, którzy objęli nasze obligacje za blisko 1 mld zł. Obecnie nasz dług brutto wynosi około 400 mln zł i tego poziomu chcielibyśmy się trzymać – powiedział nasz rozmówca.

Oznacza to, że Kredyt Inkaso chciałoby refinansować istniejące zadłużenie, a środki pozyskiwane z działalności operacyjnej reinwestować w nowe pakiety wierzytelności.

- Nie mogę mówić o wynikach z III kwartału kalendarzowego, ale gotówka na spłatę zobowiązań nie jest dla nas problemem. Chcemy inwestować w nowe pakiety wierzytelności, ale na dobrych dla nas warunkach, bez pośpiechu. Działamy na trzech rynkach – w Polsce, Rumunii i Bułgarii i z pewnością znajdziemy atrakcyjne dla siebie wierzytelności – zapewnił Maciej Szymański.

Kredyt Inkaso zaoferuje inwestorom stałe oprocentowanie ustalone na poziomie 6 proc. To więcej niż płaciły w ostatnich emisjach Kruk (4 proc.) i Best (4,4 proc.) przy pięcioletnim okresie inwestycji.

- Nawet bardziej niż warunkami oferowanymi przez konkurencję kierowaliśmy się otoczeniem makroekonomiczny i tym, co inwestorzy indywidualni mogą zyskać kupując skarbowe obligacje antyinflacyjne. To zdaje się pan wycenił zyskowność, obecnie sprzedawanych przez Ministerstwo Finansów, 4 letnich obligacji  na 3,5-4 proc. średniego oprocentowania w jednym z ostatnich artykułów. Oczywiście obligacje korporacyjne wiążą się z wyższym ryzykiem, stąd oferujemy wyższy kupon. Ponadto oprocentowanie zawiera pewną premię za ryzyko wzrostu stóp procentowych oraz prawdopodobnie ochroni inwestorów przed skutkami inflacji – powiedział prezes Kredyt Inkaso.

Zwrócił także uwagę, że oferowane warunki są także zbliżone do warunków z poprzednich emisji, jeśli dokona się odpowiedniego porównania. Czteroletni kontrakt na stopę procentową (IRS) wycenia wysokość WIBOR w tym okresie na 1,7 proc., co oznacza, że w nowej emisji Kredyt Inkaso oferuje 4,3 pkt proc. marży ponad kontrakt IRS. W ostatnich emisjach dla inwestorów profesjonalnych marża sięgała 4,9 pkt proc., ale od tego czasu Kredyt Inkaso znacząco obniżyło wskaźniki zadłużenia. Dług netto do kapitału własnego wynosił na koniec czerwca 1,29x, a do EBITDA gotówkowej 2,68x.

Obligacje Kredyt Inkaso oferowane będą w konsorcjum niezależnych domów maklerskich: DM NWAI, DM Ipopema, DM Prosper, DM NDM i Q Securities. Zapisy potrwają do 15 października.

Naszym zdaniem
(Michał Sadrak)

Patrząc na ofertę Kredyt Inkaso, można uznać, że spółka zrezygnowała ze stosowania półśrodków i sondowania rynku na rzecz zaproponowania inwestorom relatywnie wysokich odsetek, choćby względem Bestu, z którym rywalizuje na wielu płaszczyznach. Spółka nie miała jednak specjalnie wyjścia, chcąc plasować stałokuponowy dług w okresie rosnących oczekiwań na podwyżki stóp procentowych. Lub – jak kto woli – po prostu lepiej wyceniła papiery, nie przerzucając całego ryzyka stóp procentowych na nabywców obligacji. Stałe 6 proc. odpowiada bowiem niecałym 4,3 pkt proc. ponad czteroletni kontrakt na stopy procentowe. To mniej niż w ostatniej emisji z 2019 r. (4,9 pkt proc. nad WIBOR), co można uzasadnić przeprowadzonym w międzyczasie delewarowaniem, czy charakterem ówczesnej oferty, nakierowanej przecież na refinansowanie.

Wprawdzie spółka notuje poprawę sytuacji finansowej (lepsze wyniki, spadek zadłużenia, chęć inwestycji), ale nadal trudno rozpatrywać warunki nowej emisji w całkowitym oderwaniu od wyceny starszych papierów. Kluczowa seria KRI0423 wyceniana jest bowiem z blisko 6,9 proc. rentowności brutto do wykupu (nawet więcej, gdy uwzględnić okresową amortyzację). Przewaga na korzyść papierów notowanych na Catalyst jest zatem zauważalna, tak pod względem rentowności, jak i okresu spłaty, czy wreszcie zabezpieczenia (nowe papiery nie będą zabezpieczone).

Z drugiej strony arkusz ofert na Catalyst nie należy do szczególnie głębokich, więc dla inwestorów z zasobniejszym portfelem udział w publicznej emisji może być realnym sposobem ulokowania gotówki.

Więcej wiadomości o Kredyt Inkaso S.A.

Więcej wiadomości kategorii Emisje