czwartek, 22 sierpnia 2019

Newsroom

Legimi prowadzi publiczne emisje obligacji

Michał Sadrak, Obligacje.pl, ems | 06 czerwca 2019
Spółka chce zebrać do 6 mln zł z dwóch publicznych ofert 12- i 24-miesięcznych papierów dłużnych. Nie ukrywa przy tym, że bez przynajmniej 0,8 mln zł wpływów może mieć problemy ze spłatą starszych obligacji, wygasających już w przyszłym tygodniu.

Legimi oferuje do 2 mln zł w 12-miesięcznych obligacjach oprocentowanych na stałe 8,5 proc. oraz do 4 mln zł dwuletniego długu, za który spółka zobowiązuje się płacić stałe 9,5 proc. w skali roku. Druga z ofert dojdzie do skutku tylko, jeśli inwestorzy wyłożą co najmniej 0,8 mln zł. 

Zabezpieczeniem obu serii obligacji ma być natomiast zbiór istniejących i przyszłych praw oraz ruchomości wynikających z zawartych umów z użytkownikami świadczonej przez spółkę usługi abonamentowego dostępu do e-booków. Ponadto Legimi ma też złożyć oświadczenie o poddaniu się egzekucji w trybie art. 777 kpc.

Celem emisji obligacji jest rozwój przedsiębiorstwa emitenta oraz finansowanie i refinansowanie kapitału obrotowego – podano w warunkach emisji.

Bliższe światło na faktyczny cel emisji rzucają jednak czynniki ryzyka, w których wskazano na zagrożenie kontynuacji działalności w związku z posiadanym przez Legimi obligacyjnym zadłużeniem. W najbliższych dniach, 12 i 15 czerwca, spółka musi wykupić papiery warte odpowiednio 0,75 mln zł oraz 1,2 mln zł. Kolejne wykupy czekają ją zaś we wrześniu (3,38 mln zł) oraz listopadzie (2,4 mln zł).

Emitent nie generuje wystarczających nadwyżek przepływów z działalności operacyjnej, które pozwoliłyby na wykup wskazanych emisji obligacji. (…) Istnieje ryzyko, że w przypadku braku osiągnięcia dodatkowych wpływów w kwocie 800 tys. zł z emisji obligacji serii T lub emisji obligacji serii U emitent może mieć trudność z terminowym wykupem obligacji zapadających w czerwcu bieżącego roku, co może przełożyć się na zagrożenie kontynuacji działalności – poinformowało Legimi.

Uwaga o zagrożeniu kontynuacji działalności to zresztą powtórzenie tego, co znalazło się w sprawozdaniu finansowym spółki za 2018 r. Spółka liczy jednak, że do bieżących wpływów operacyjnych oraz środków z emisji akcji (Legimi pozyskało z niej w maju 1,98 mln zł wobec oferowanych 4 mln zł) dołożą się też lojalni obligatariusze, co ostatecznie pozwoli uniknąć utraty płynności.

Spółka terminowo realizując od kilku lat swoje zobowiązania z obligacji stworzyła grupę aktywnie interesujących się spółką inwestorów, którzy skłonni są nabywać obligacje spółki. (…) Dotychczasowe emisje wskazują, że występuje niewielkie ryzyko niepozyskania środków pieniężnych z przyszłych emisji obligacji, a spółka cieszy się uzasadnionym zainteresowaniem inwestorów – twierdzi Legimi w sprawozdaniu finansowym za 2018 r. 

Naturalnie na niepewność dotyczącą kontynuacji działalności uwagę zwrócił też audytor, który podniósł także kwestię nakładów na pracę rozwojowe oraz pożyczki udzielonej spółce należnej. 

Natomiast samo Legimi wymieniając czynniki ryzyka przyznało się także do naruszenia kowenantu dług netto/EBITDA, który zgodnie z warunkami wartych 380 tys. zł obligacji serii Q z terminem spłaty we wrześniu, nie mógł przekroczyć 3,6x na koniec I kwartału. Spółka – jak twierdzi – nie otrzymała jednak informacji wskazujących na to, aby obligatariusze zamierzali postawić papiery w stan wymagalności.

Wracając do trwających ofert. Zapisy na krótsze obligacje serii T przyjmowane będą do 27 czerwca, zaś oferta papierów serii U potrwa do 9 lipca. Minimalną wartość zlecenia nabycia ustalono na poziomie 1 tys. zł, co odpowiada jednej obligacji.

Oferującym obligacje Legimi jest DM INC, który nie ma na razie sukcesów na polu publicznych ofert papierów dłużnych. Prowadził on publiczne emisje obligacji Jatex Finanse i Waimea Holding, które nie doszły do skutku.

Dłuższe z oferowanych przez Legimi papierów mają trafić do obrotu na Catalyst.

Naszym zdaniem

Pożyczanie pieniędzy spółce, której grozi utrata płynności już w najbliższych dniach, to interes wysokiego ryzyka. Naturalnie nie można odmówić emitentowi prawa do podejmowania próby uplasowania emisji. Być może refinansowaniem długu Legimi w tak napiętej sytuacji powinny zajmować się raczej wyspecjalizowane instytucje inwestujące w kłopotliwe obligacje, a nie szerokie grono indywidualnych inwestorów.

Sam pomysł biznesowy Legimi jest niezmiennie ciekawy, ponieważ dzięki zawartym umowom na udostępnianie e-booków spółka ma szanse generować stałe i przewidywalne wpływy. Jak widać, nie są one jednak wystarczające, ponieważ za Legimi od lat ciągnie się ten sam problem – przesadnego oparcia finansowania o drogie obligacje z relatywnie krótkimi terminami spłaty. Sama zamiana długu na kapitał okazuje się nie być wcale prosta, o czym przekonują wyniki kolejnych emisji akcji.

Z pewnością Legimi nie pomaga sobie też tym, że „nie dowozi” własnych prognoz. Na 2018 r. spółka zapowiadała 3,55 mln zł zysku EBITDA oraz 2,29 mln zł zysku netto, tymczasem zakończyło się odpowiednio na poziomie 1,36 mln zł oraz 43 tys. zł. Na ten rok spółka zapowiada zaś 2,63 mln zł wyniku EBITDA oraz 0,94 mln zł zysku netto, które po czterech pierwszych miesiącach były zrealizowane odpowiednio w 15,4 proc. oraz 11,1 proc.

Więcej wiadomości o Legimi S.A.

Więcej wiadomości kategorii Emisje

Emisje