wtorek, 17 września 2019

Newsroom

Podsumowanie tygodnia: Rozwój przez stagnację

Emil Szweda, Obligacje.pl | 19 lipca 2019
W cztery lata liczba spółek notowanych na Catalyst spadła o jedną trzecią, do 102. W I półroczu inwestorzy pragnący zdywersyfikować portfele doczekali się zaledwie jednego debiutu. Czy Catalyst skazany jest na niepowodzenie?

Przyczyn kurczącej się liczby spółek na wtórnym rynku obligacji jest wiele, trudno rozsądzić, która z nich jest najważniejsza. Być może jest nią nadpłynność sektora bankowego – przedsiębiorstwa, które chcą pozyskać od 50 mln zł w górę, są rozpieszczane przez banki cenami kredytów, z którymi obligacje nie są w stanie konkurować. Emitenci zainteresowani innym źródłem finansowania, niekoniecznie muszą być zainteresowani obecnością na rynku publicznym – obowiązki informacyjne zaostrzone jeszcze przez MAR są wszak przyczyną rejterady nie tylko z Catalyst, ale także z GPW. Z kolei MiFID II skutecznie pomniejszył grono inwestorów indywidualnych zainteresowanych inwestycjami na rynku pierwotnym (a bez niego nie ma przecież rynku wtórnego), natomiast nowelizacja ustawy o obligacjach obowiązująca od 1 lipca mogła (ale tego jeszcze nie wiemy) zniechęcić inwestorów instytucjonalnych, oraz naturalnie samych emitentów (obwiązek ujawnienia emisji w publicznym rejestrze).

Z drugiej strony… Warto zauważyć, że w ciągu czterech lat z Catalyst ubyło 49 emitentów, ale jednocześnie odnotowaliśmy 24 defaulty. Nie za każdym emitentem inwestorzy mogą więc tęsknić. Zjawisko oczyszczania rynku, i to na długo przed podjęciem działań przez KNF i ustawodawcę, potwierdza także nasz Indeks Default Rate, który jeszcze na koniec września ub.r. znajdował się na rekordowo niskim poziomie, a jego późniejszy wzrost to efekt wchodzących w okres wykupów kolejnych serii obligacji GetBacku. Można na tej podstawie wysnuć tezę, że rynek posiada pewne zdolności do wyciągania wniosków i emitenci słabej jakości coraz rzadziej trafiali do obrotu na Catalyst (co przynajmniej częściowo tłumaczy spadek liczby debiutów), zaś regulacje w praktyce utrudniają dostęp do rynku nie tylko emitentom słabym jakościowo, ale także tym przez inwestorów pożądanym.

Wszystko to nie jest niestety dobrą wróżbą dla rynku. Udało się wypracować wyższą jakość, ale kosztem mniejszej różnorodności. A przecież nie wszystkie małe spółki okazują się później wydmuszkami-bankrutami, tak jak nie zawsze emitenci spełniający wysokie wymagania banków gwarantują bezpieczeństwo obligatariuszy, czego Zakłady Mięsne Henryk Kania są najlepszym przykładem. Poluzowanie kryteriów regulacyjnych jest niemożliwe, przynajmniej nie w najbliższym czasie. Wiadomo – ustawodawca czy regulator nie mogą się mylić. Nic też nie wskazuje na to, by banki miały radykalnie zaostrzyć kryteria udzielania kredytów korporacyjnych. Do tego potrzebny byłby kryzys o nie byle jakiej skali, nawet osoby, które wiążą swoją przyszłość z rozwojem rynku obligacji nie mogą sobie życzyć takich okoliczności. Pewną nadzieją jest oczekiwany wzrost inwestycji w sektorze prywatnym – do ich finansowania przyda się kapitał obcy, nie każdemu potrzebnych jest od razu 50 mln zł, często chodzi przecież o sumy znacznie mniejsze, które nie są tak interesujące dla sektora bankowego. Jeśli rynek ma się rozwijać, oferujący i GPW powinny zwrócić się w stronę takich właśnie przedsiębiorstw, zamiast mierzyć w narodowych championów, których obecność na Catalyst pełni funkcję czysto dekoracyjną (od utworzenia segmentu prime na początku lutego, zawarto na nim… cztery transakcje). Nie można przecież wiecznie liczyć na samych deweloperów, którzy wciąż jeszcze trzymają rynek pierwotny w jako takiej formie.

Więcej wiadomości kategorii Komentarze

  • Podsumowanie tygodnia: Wzrost rentowności

    13 września 2019
    Od 3 września (na długo przed ogłoszeniem decyzji ECB) rentowność obligacji skarbowych wyraźnie rośnie, tak na rynkach rozwiniętych, jak i wschodzących. Czwartkowy komunikat nie zmienił tego trendu.
    czytaj więcej
  • Raport miesięczny DM NWAI (sierpień 2019)

    10 września 2019
    Obroty w lipcu na rynku Catalyst ukształtowały się na poziomie 239,52 milionów zł, czyli o 35,1 milionów zł więcej niż 12-miesięczna średnia. Były większe o 1 proc. w porównaniu do lipca i aż o 115,7 proc. wyższe w porównaniu z ubiegłorocznym sierpniem.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Popyt nadal istnieje

    06 września 2019
    Inwestorzy złożyli zapisy warte 55 mln zł na obligacje Kruka w emisji do 25 mln zł. Trzy lata temu nikogo by to nie dziwiło, dziś jest informacją, że inwestorzy indywidualni nadal są zainteresowani tą klasą aktywów, choć skala jest już inna niż przed laty.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Więcej zaufania do GNB

    30 sierpnia 2019
    Getin Noble Bank wykupił pierwszą i największą emisję publiczną z drugiego programu emisji publicznych wartą 172 mln zł, co podniosło notowania także kolejnych serii. Inwestorzy oceniają ryzyko jako niższe, ale wciąż istotne.
    czytaj więcej

Emisje