sobota, 04 lipca 2020

Newsroom

Tomasz Czechowicz: MCI jest dobrze spozycjonowane do obecnych warunków

pytania zadawał Emil Szweda | 17 marca 2020
Tomasz Czechowicz, założyciel, główny akcjonariusz, managing partner i chief investment officer w MCI Capital odpowiada na pytania Obligacje.pl.

Tomasz Czechowicz_MCI CapitalEmil Szweda, Obligacje.pl: Rynki finansowe toną pod wpływem epidemii koronawirusa. Jak w tym otoczeniu odnajduje się MCI?

Tomasz Czechowicz: Widzimy w tym wszystkim szanse i oczywiście pewne wyzwania. Po pierwsze za nami bardzo dobry okres. W ostatnich kilkunastu miesiącach zrealizowaliśmy sześć exitów (wyjść z inwestycji – red.) o wartości blisko 1 mld zł – ze średnim zwrotem z inwestycji powyżej 40 proc. w skali roku. Netrisk wygenerował blisko 100 proc. IRR. Były to więc dla nas bardzo udane transakcje.

Po drugie, nasze obecne portfolio jest w zdecydowanej większości neutralne lub pozytywne wobec bieżących wydarzeń, choćby dlatego, że nasza strategia skupiona jest na inwestycjach w sektory cyfrowe. Można się spodziewać, że epidemia koronawirusa sprawi, że rynek jeszcze mocniej zacznie szukać rozwiązań typu e-commerce i digital. Popularność frisco.pl – internetowego sklepu spożywczego – jest w tych dniach tak duża, że średni koszyk wzrósł do ok. 400 zł netto, a okna na dostawy mamy wykupione na 10 dni do przodu. Popularność tego rodzaju usług jeszcze wzrośnie w wyniku tej pandemii. Pamiętajmy, że silnym impulsem rozwoju Alibaby i generalnie bardzo wysokiej digitalizacji Chin był swego czasu wirus SARS. Wyzwaniem zapewne będzie korekta wycen w 2020 r., ale to z kolei może doprowadzić do tego, że obecny cykl potrwa znacznie dłużej, będzie skorygowany przez koronawirusa zamiast dobiec naturalnie do końca w perspektywie kolejnych kilku lat. Oczywiście można też wyobrazić sobie głęboki kryzys w Europie wywołany recesją w dużych krajach Europy, z którymi europejski system może sobie nie poradzić. Miejmy nadzieję, że do tego scenariusza nie dojdzie. Na końcu warto pamiętać, że cyfrowa ekonomia jest defensywna w stosunku do pozostałej części gospodarki tzn. odnotowuje mniejsze spadki i po kryzysach szybciej zyskuje, bo kryzysy wywołują zmiany zachowań konsumentów i przedsiębiorstw. Czujemy się dobrze spozycjonowani do zmieniającego się otoczenia.

- Z drugiej strony niewiele słychać o nowych inwestycjach MCI.

- Zacznijmy od tego, że od kilku lat giełda przestała być alternatywą dla przedsiębiorstw w stosunku do funduszy private equity. Właściciele przedsiębiorstw wartych poniżej 1 mld zł zwyczajnie nie mogli uzyskać atrakcyjnej wyceny na giełdzie w regionie CEE. Tego rodzaju inwestycje coraz trudniej było korzystnie sprzedać lub zrefinansować. Z drugiej strony branża private equity bardzo silnie się skonsolidowała i na rynku pozostało 5-6 regionalnych graczy w segmencie mid-market (inwestycje od 200 mln do 1 mld zł enterprise value). Oczywiście, obserwujemy też pojawianie się międzynarodowych funduszy na naszym rynku, które nie mają jednak lokalnie działających zespołów, ale z reguły są zainteresowani dużymi aktywami powyżej 1 mld PLN enterprise value. To dzięki temu nasze transakcje z ostatnich czterech lat charakteryzują się tak wysoką stopą zwrotu (średnio >40 proc. IRR).

Dzięki temu, co obecnie się dzieje, ta sytuacja powinna się „zakonserwować” na najbliższe dwa lata. Region CEE jest przecież bardzo ciekawym rynkiem z racji jego dynamiki i wielkości oraz szybkiej digitalizacji.

W kontekście nowych inwestycji, byliśmy dość aktywni w 2019 r. – braliśmy udział w trzech procesach transakcyjnych, przyjrzeliśmy się kilkudziesięciu inwestycjom, z celem realizacji 1-2 inwestycji, jednakże uznaliśmy, iż finalnie stan aktywów lub wymagania cenowe pozwalające wygrać transakcje były zbyt wymagające. W naszym biznesie bycie selektywnym to kluczowa metoda umożliwiająca odnoszenie sukcesów.

Obecna korekta gospodarki i rynków kapitałowych związana z koronawirusem oznacza, że szanse na dokonanie korzystnych inwestycji będą większe, więc nie żałujemy.

- Wszystko to brzmi trochę jak przygotowanie do głównego tematu naszej rozmowy. Czy planujecie wkrótce przeprowadzenie emisji obligacji, aby zwiększyć finansowanie tych nowych inwestycji?

- Myślimy o tym, choć nie musimy tego robić. Po ostatnich transakcjach wyjścia z inwestycji, po raz pierwszy od 15 lat posiadamy tzw. gotówkę netto. Czyli mamy więcej środków gotówkowych niż zobowiązań finansowych. Do tego nasze spółki portfelowe, a inwestujemy tylko w obszarze gospodarki cyfrowej, powinny neutralnie lub pozytywnie przejść przez ten okres. Więc nasza sytuacja jest komfortowa i tak właśnie prezentowaliśmy ją podczas niedawnych rozmów z inwestorami, którzy potencjalnie chcieliby kupić nasze obligacje.

Przez ostatnich kilka tygodni sporo się jednak na rynku zmieniło. Wzrosło ryzyko obligacji korporacyjnych, inwestorzy masowo kupowali obligacje skarbowe, poszukując bezpiecznych przystani. Trzeba jednak pamiętać, że recesja nie jest dobra dla papierów skarbowych. Rządy będą musiały zwiększać wydatki, chcąc stymulować gospodarkę, a to oznacza wyższe deficyty i emisje długu. Obecna panika nie jest też korzystna dla ogółu emitentów obligacji korporacyjnych, za wyjątkiem niektórych branż, takich jak ochrona zdrowia czy e-commerce.

Na naszym podwórku, MCI jako emitent obligacji obecny na rynku od kilkunastu lat, tradycyjnie konkurował z firmami zajmującymi się wierzytelnościami i deweloperami. Dla tych branż sytuacja także się zmieniła, choć trudno dziś powiedzieć, jak bardzo. Uważam, że obligacje takiego funduszu jak nasz – skoncentrowanego na inwestycjach w gospodarce cyfrowej, działającego na rynku od dwóch dekad, który także w ostatnich latach udowodnił, że potrafi osiągać sukcesy – mogą cieszyć się zainteresowaniem inwestorów w tych czasach. Ze względu na obecne zamieszanie z ewentualną emisją wstrzymalibyśmy się zapewne do momentu ustabilizowania rynku.

Nasza strategia, którą już realizujemy zakłada, że połowę finansowania będziemy pozyskiwali na rynku zagranicznym, a połowę w Polsce. Zainteresowanie inwestorów zagranicznych, którzy kupują obligacje funduszy private equity na rynkach rozwiniętych, jest spore i ciągle rośnie, pokazują to ostatnie emisje funduszy private equity w Niemczech czy Skandynawii.

- Dziękuję za rozmowę.

Więcej wiadomości o MCI Capital S.A.

  • Fundusze MCI sfinalizowały sprzedaż Frisco za 127,7 mln zł

    26 czerwca 2020
    Wydzielony w ramach notowanego na Catalyst MCI.PrivateVentures FIZ subfundusz MCI.TechVentures 1.0 dostał 116,6 mln zł, a dodatkowe 11,1 mln zł wpłynęło do funduszu Helix Ventures Partners FIZ.
    czytaj więcej
  • MCI Capital dopiero szykuje pieniądze na wykup

    22 maja 2020
    Na niecałe trzy miesiące przed terminem spłaty wartych 20 mln zł obligacji spółka miała 3,7 mln zł gotówki i 14,9 mln zł należności z umorzenia certyfikatów inwestycyjnych. Prawdopodobnie MCI Capital ma jednak możliwość wspomóc się dodatkową płynnością z subfunduszu MCI.EuroVentures 1.0.
    czytaj więcej
  • Spadek obligacyjnego zadłużenia MCI Capital

    23 kwietnia 2020
    Po dwóch ubiegłorocznych wykupach obligacyjny dług MCI Capital spadł do 102 mln zł, a po dniu bilansowym zmniejszył się o kolejne 37 mln zł. Spółka spodziewa się braku możliwości pozyskania kapitału z emisji obligacji, ale do czerwcowego wykupu na 20 mln zł ma być odpowiednio przygotowana.
    czytaj więcej
  • MCI Capital wykupi obligacje przed terminem

    31 stycznia 2020
    Spółka o 12 miesięcy przyspieszy spłatę wartych 37 mln zł papierów dłużnych serii P, na Catalyst notowanych pod nazwą MCI0321.
    czytaj więcej

Więcej wiadomości kategorii Catalyst

Emisje