sobota, 17 lutego 2018

Newsroom

WDM zmniejszył zaangażowanie w e-Kancelarii

msd | 19 grudnia 2014
WDM Capital, spółka zależna od Domu Maklerskiego WDM, sprzedała poza rynkiem 3,7 mln akcji windykatora, zmniejszając tym samym swój udział w kapitale z 34,84 do 20,98 proc.

Udział w głosach na WZA spadł natomiast z 25 do 15,06 proc., ponieważ akcje posiadane bezpośrednio przez Mariusza Pawłowskiego, największego akcjonariusza i prezesa e-Kancelarii, są uprzywilejowane co do głosu. Łącznie posiada on w sposób bezpośredni i pośredni 55,15 proc. akcji spółki dających prawo do 67,81 proc. głosów na WZA. WDM Capital – nie licząc spółki Mehtilda kontrolowanej przez Mariusza Pawłowskiego – wciąż pozostaje drugim pod względem wielkości akcjonariuszem.

Transakcję sprzedaży akcji e-Kancelarii zawarto w formie dwóch umów cywilno-prawnych. Przy 3,7 mln akcji udział w głosach na WZA wynosi 9,95 proc., więc przy ewentualnym zakupie papierów przez dwóch różnych akcjonariuszy (w mniej więcej równych częściach), istnieje możliwość nieujawniania stanu posiadania. To o tyle istotne, że zmniejszenie zaangażowania przez WDM niekoniecznie musi być złą wiadomością, ponieważ we wrześniu e-Kancelaria informowała o możliwości pozyskania inwestora branżowego lub finansowego.

Windykacyjna spółka spłaciła w środę obligacje serii N. Początkowa wartość emisji to 3,37 mln zł, ale faktyczna wartość wykupu była niższa, bo spółka wykorzystując środki ze sprzedaży pakietów wierzytelności, co pewien czas skupowała papiery z rynku w celu umorzenia. Podobne działania e-Kancelaria prowadzi także w stosunku do kolejnych serii wygasających nie później niż w grudniu przyszłego roku. Bynajmniej nie oznacza to, że spółka ma zabezpieczone środki na całkowitą spłatę tych obligacji. W lutym wygasa seria na 3,93 mln zł, w maju na 1,75 mln zł, zaś w lipcu na 1,45 mln zł. W listopadzie i grudniu przypada natomiast spłata trzech kolejnych serii, w sumie na 8,82 mln zł. Część tych papierów już skupiono z rynku, lecz nie na tyle dużo, aby mówić o zażegnaniu problemów. Konieczna może się więc okazać  sprzedaż kolejnych pakietów wierzytelności lub dofinansowanie ze strony inwestora, ponieważ działalność operacyjna prawdopodobnie nie wygeneruje na tyle gotówki, a obligatariusze – co pokazała emisja serii S1 – nie palą się do rolowania długu e-Kancelarii.

W obrocie na Catalyst znajduje się jedenaście serii obligacji windykatora, które notowane są od 75,1 do 97,8 proc. wartości nominalnej. Najwyżej inwestorzy wyceniają papiery z najkrótszymi terminami spłaty, za wyjątkiem serii EKA0916, która notowana jest relatywnie wysoko, bo po 93,2 proc. 

Więcej wiadomości kategorii Catalyst

  • Rosną przychody Biogenedu

    16 lutego 2018
    Producent dermokosmetyków zwiększył zeszłoroczną sprzedaż o 17,3 proc. r/r do 33,6 mln zł. W ślad za wyższymi przychodami rosną też zyski ze sprzedaży, co nie przekłada się jednak na kolejne linie wynikowe.
    czytaj więcej
  • Klon mniej zadłużony, ale z bardzo niską płynnością

    16 lutego 2018
    Dokapitalizowanie i spłata obligacji pozwoliły działającej w branży drzewnej spółce obniżyć wskaźniki zadłużenia, choć zobowiązania odsetkowe wciąż pozostają wysokie względem osiąganych wyników. Najsłabiej, jak zwykle, wypada natomiast płynność.
    czytaj więcej
  • Unibep dokapitalizował Unidevelopment

    18 grudnia 2014
    Unibep objął w spółce zależnej 35 mln akcji o wartości nominalnej 0,1 zł. Podwyższenie kapitału opłacono gotówką.
    czytaj więcej
  • Lokum debiutuje bez transakcji

    18 grudnia 2014
    Jak na spółkę nieznaną dotąd na rynku kapitałowym, Lokum Deweloper płaci niskie 3,8 pkt proc. marży. Usprawiedliwia ją jednak brak zadłużenia finansowego netto na koniec I półrocza.
    czytaj więcej

Emisje