sobota, 13 grudnia 2025

Newsroom

Best liczy na ograniczenie obligacyjnych marż w kolejnych emisjach

msd | 20 listopada 2025
Windykator zakończył porządkowanie zadłużenia przejętego po Kredyt Inkaso. Oczekuje, że jako większy podmiot i bez korporacyjnego sporu na barkach, ma szanse na obniżenie kosztów finansowania.

W III kwartale grupa Bestu zwiększyła spłaty o 83 proc. r/r do 211,6 mln zł, a jej EBITDA gotówkowa poprawiła się o 85 proc. do 117,8 mln zł, o co jednak wobec przejęcia Kredyt Inkaso nie było trudno. Na kosztowe synergie windykator wciąż jednak daje sobie jeszcze czas, a z oceną fuzji poczeka do przyszłego roku. Na razie, mimo połączenia i związanego z tym wzrostu spłat oraz gotówkowej EBITDA, po trzech kwartałach ma 45,1 mln zł zysku netto wobec 63,1 mln zł w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Czekać Best natomiast nie zamierza z inwestycjami. Po skromnych zakupach wierzytelności za 15,4 mln zł w III kwartale, grupa jeszcze w tym roku chce przejąć długi o znaczącej wartości. Pomóc jej w tym może relatywnie nisko zadłużony bilans i uporządkowana kwestia kredytów bankowych oraz obligacji po Kredyt Inkaso.

- Wielkości zapadalności obligacji są bardzo dobrze rozłożone i absolutnie nas nie stresują (…). Wydaje się, że mamy bardzo mocny bilans i na pewno będziemy emitować kolejne obligacje – zapowiedział Marek Kucner, wiceprezes odpowiedzialny za finanse Bestu, omawiając w czwartek wyniki windykacyjnej grupy.

Jak wyjaśnił, wart 1,14 mld zł dług netto połączonego Bestu jest wprawdzie większy na tle kapitałów własnych grupy niż przed połączniem (1,04x wobec 0,83x przed rokiem), co jednak wynika ze specyfiki transakcji – windykator przejął bowiem zobowiązania za 462 mln zł, równolegle emitując akcje połączeniowe na około jedną trzecią tej wartości. Co więcej, Best wręcz ma apetyt na dalszy wzrost wskaźnika długu netto do kapitałów własnych, jeśli tylko wspierać to będzie odpowiednie inwestycje.

- Chciałbym, żeby dług netto do kapitałów własnych był pomiędzy 1,3 a 1,5. W zależności od rentowności transakcji, jakie byśmy zawierali, może nawet 1,8 – wskazał CFO Bestu.

Jako większy podmiot, Best liczy też na możliwość obniżenia obligacyjnych marż. 

- Chcielibyśmy zobaczyć pewnego rodzaju premię na koszcie finansowania. Oczywiście porównujemy się do największego podmiotu na naszym rynku i naszą ambicją jest, żeby się jak najbardziej do niego zbliżyć – przyznał Marek Kucner.

W tym miejscu warto więc przypomnieć, że ostatnią złotową emisję pięcioipółletniego długu Best przeprowadził w marcu, tuż przed formalnym połączeniem z Kredyt Inkaso, ustalając wówczas marżę na 3,6 pkt proc. Z kolei Kruk zszedł w ostatniej ofercie detalicznych obligacji do 2,7 pkt proc. marży, ale za papiery o sześcioletnim tenorze.

W październiku Best przyjął miliardowy program emisji adresowanych do inwestorów instytucjonalnych, a w listopadzie uchwalił o połowę mniejszy program obligacji detalicznych. Drugi z nich wymaga jednak zatwierdzenia jeszcze prospektu przez KNF, więc najbliższą ofertę windykator prawdopodobnie skieruje do instytucji. Według naszych informacji, nastąpi to jeszcze w listopadzie.

Na Catalyst notowanych jest 21 serii obligacji Bestu, w tym już tylko dwie przejęte po Kredyt Inkaso, wobec których spółka nie ma na razie nakreślonych planów przedterminowego wykupu. Tymczasem pochodzące z marcowej emisji najdłuższe detaliczne papiery BST0930 wyceniano w czwartek po południu na 100,75 proc., co dawało ok. 3,4 pkt proc. realnej marży.

Więcej wiadomości o Best S.A.

Więcej wiadomości kategorii Catalyst