piątek, 29 maja 2026

Newsroom

Podsumowanie tygodnia: Tydzień dla byków

Emil Szweda | 29 maja 2026
Na krajowym rynku tydzień zakończył się nawet lepiej niż rozpoczął. Po publikacji zaskakująco niskiego wstępnego odczytu inflacji rentowność naszych dziesięciolatek spadła o 18 punktów bazowych i przy okazji znalazła się też niżej niż na koniec kwietnia, co będzie miało wpływ na statystyki miesiąca.

Miesięczne stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych są zwykle szczegółowo omawiane przez media branżowe i bacznie śledzone przez ich uczestników, stąd wyciągnięcie cen obligacji na poziom wyższy niż przed miesiącem może podziałać na inwestorów jak kojący balsam po wyprzedaży w marcu i silnych wahaniach notowań w kolejnych dwóch miesiącach. Jeszcze na początku poprzedniego tygodnia szczyty rentowności przebijały się na pierwsze strony nawet ogólnotematycznych serwisów informacyjnych i dominowały w branżowych mediach, co także mogło mieć wpływ na decyzje inwestorów. Na szczęście dla nich, nerwowa atmosfera na globalnym rynku długu utrzymała się przez dwa, trzy dni i rentowności wróciły w zakres kilkuletniej konsolidacji.

Jak zwykle w ostatnich tygodniach, pretekstem do wahań były kolejne doniesienia dotyczące rozmów między USA i Iranem. Rynek uwierzył w chęć zawarcia porozumienia i nie wystraszyły go nawet „defensywne” salwy wystrzelane w obydwu kierunkach mimo trwających rozmów. W piątek dobre nastroje  na globalnym rynku wzmocniły zaskakujące i lokalne dane o inflacji, która w maju w Polsce miała wynieść 3,1 proc. wobec oczekiwanych przez ekonomistów 3,7 proc., co przełożyło się na wyraźne umocnienie papierów naszego rządu. Jednak - co warte odnotowania - choć niemieckie dane o inflacji również okazały się zaskakująco korzystne, rentowność niemieckich dziesięciolatek nie spadała już w piątek, a amerykańskie rentowności próbowały nawet odbijać. Niemniej, tydzień wypadł zdecydowanie na korzyść kupujących, w przypadku naszych dziesięciolatek rentowność spadła o 26 punktów bazowych. Na rynkach bazowych zmiany były mniej okazałe, ale najważniejszą zdobyczą był powrót do obszaru wcześniejszej konsolidacji, co oddala wiadomo wyprzedaży na rynku długu, na wzór tej obserwowanej w latach 2021-22. Co nie znaczy jeszcze, że to ryzyko nie wróci, kiedy okoliczności okażą się ku temu sprzyjające.

Na krajowym rynku papierów korporacyjnych tydzień upłynął w dobrze znanym otoczeniu. Echo Investment, którego przedstawiciele jeszcze niedawno odżegnywali się od możliwości przeprowadzenia w tym roku emisji obligacji, teraz mówią o zamiarze ich przeprowadzenia nawet w liczbie mnogiej. Nowe papiery mają sfinansować wykup starszych, znacznie wyżej oprocentowanych obligacji, pochodzących jeszcze z emisji z lat 2022-23, kiedy warunki rynkowe był zupełnie inne niż obecnie. Dość przypomnieć, że Echo emitowało wówczas obligacje z marżą 4,5 pkt proc., ale na Catalyst jest ona wyceniana na ponad 1 pkt proc. mniej. Innymi słowy, na zamianie starszych serii na nowe, Echo może zaoszczędzić przynajmniej kilkanaście milionów złotych rocznie.

Precedensową na polskim rynku operację przeprowadzi PKO BP, który także chce wykupić przed terminem starszą serię, ale tym razem chodzi o papiery dziesięcioletnie, którym do wykupu pozostał tylko rok. PKO BP mógł wykupić ją w całości latem 2022 r. (po pięciu latach), co jest typowym działaniem w przypadku obligacji podporządkowanych, ale akurat w tamtym czasie warunki rynkowe nie sprzyjały refinansowaniu. Obecnie PKO BP zamierza przeprowadzić operację odkupu swoich obligacji oferując wszystkim taką samą cenę (100,9 proc.), co odpowiada formie wezwania do sprzedaży. Takiej operacji na Catalyst jeszcze nie widzieliśmy. Cała emisja warta jest 1,7 mld zł. 

Więcej wiadomości kategorii Komentarze