piątek, 30 września 2022

Newsroom

Maleje apetyt Bestu na nowe inwestycje

msd | 30 maja 2022
Pomimo mocnego bilansu, windykator chce podchodzić wybiórczo do zakupu wierzytelności, bo rosnące ceny i koszty finansowania mocno obniżają potencjalne stopy zwrotu. Na rynek emisji obligacji chce wrócić pod koniec III kwartału.

W I kwartale po raz drugi w historii Bestowi udało się przekroczyć barierę 100 mln zł spłat wierzytelności. Windykator ściągnął od dłużników 104 mln zł (wzrost o 6 proc. r/r), z czego 92 mln zł przypadało bezpośrednio na niego, a pozostałe 12 mln zł należne było koinwestorowi jednego z funduszy. 

- Jesteśmy bardzo zadowoleni, że już w I kwartale przekroczyliśmy poziom 100 mln zł. (…) Generalnie II kwartał jest zwykle lepszy, dlatego liczymy, że w tym roku również tak będzie – powiedział Marek Kucner, wiceprezes Bestu, na poniedziałkowym spotkaniu on-line z dziennikarzami.

Przy rosnących spłatach skonsolidowane przychody Bestu poprawiły się o 8 proc. r/r do 82,5 mln zł w I kwartale, gdzie – jak podkreśla CFO – praktycznie nie było przeszacowań portfeli. W niedługiej przyszłości może się jednak zmienić, z korzyścią dla przychodów. 

- Myślę, że jakoś te krzywe będzie trzeba podnieść w niedługiej przyszłości – zapowiedział Marek Kucner. 

Przy rosnących kosztach działalności operacyjnej, głównie z powodu wyższych opłat sądowych i egzekucyjnych, grupa Bestu zamknęła I kwartał z 32,8 mln zł zysku operacyjnego wobec 31,13 mln zł przed rokiem. Zysk netto to zaś 24,4 mln zł w porównaniu do 20,9 mln zł rok wcześniej. 

Przy 421,6 mln zł zobowiązań finansowych i 59,4 mln zł gotówki na koniec marca windykacyjna grupa wykazywała zatem 362,3 mln zł długu netto, który stanowił 0,66x jej kapitałów własnych wobec 0,76x przed rokiem i 0,96x przed dwoma laty. Z kolei relacja długu netto do 12-miesięcznej EBITDA gotówkowej to około 1,6x, wynika z naszych obliczeń.

- Kapitał konsekwentnie nam przyrasta, zadłużenie też konsekwentnie spada, co powoduje, że mamy bardzo mocny bilans. Z nadzieją patrzymy na kolejne emisje obligacji – mówi wiceprezes Bestu.

Póki co, spółka wycofuje się jednak z niedawnych zapowiedzi przeprowadzenia emisji na podstawie prospektu wygasającego w połowie listopada. Na rynek wróci dopiero po zatwierdzeniu kolejnego prospektu (niedawno Best ustanowił kolejny program publicznych emisji o wartości 250 mln zł).

- Niestety nie zdążymy już z tą emisją. Zaczniemy z kolejnym prospektem, mam nadzieję, że w końcówce III kwartału – zapowiedział Krzysztof Borusowski, prezes Bestu.

W najbliższych miesiącach windykator musi wykupić dwie ostatnie duże emisje uplasowane w poprzednich latach. W czerwcu wygasać będą bowiem papiery BST0622 na 60 mln zł, a we wrześniu przypada spłata serii BST0922 na 55,8 mln zł. Jak mówi Marek Kucner, finansowanie pod te wykupy już zostało przygotowane.

- Sytuacja płynnościowa spółki jest bardzo dobra. Nie widzimy absolutnie żadnego sensu gromadzenia gotówki w nadmiarze, szczególnie tej pożyczanej, która jest coraz droższa – wskazuje Krzysztof Borusowski, zwracając uwagę na rosnące znaczenie zarządzania płynnością. – Będziemy musieli się tej części uważniej przyglądać, bo szkoda każdej złotówki, która nie będzie wydawana racjonalnie – wyjaśnia.

Tymczasem po kilku kwartałach zapowiedzi rozwiązania worka z inwestycjami apetyt Bestu na zakup wierzytelności zaczyna lekko słabnąć. Z uwagi na sytuację rynkową windykator zamierza unikać zakupów „za wszelką cenę”.

- Rynek wierzytelności ma się dobrze. Widzimy wzrosty podaży. Otwartych jest wiele przetargów, bierzemy udział w każdym z nich. (…) Obserwujemy zwiększony popyt na rynku. Jest dosyć ostra konkurencja cenowa o te portfele. Ceny idą w górę, koszt finansowania idzie w gorę, a zatem rentowności maleją – tłumaczy szef Bestu. – Myślę, że przechodzimy w stan obserwacji i wybiórczych transakcji – dodaje.

Jego zdaniem, ceny wierzytelności „poszły naprawdę wysoko”. Mimo tego, Best bynajmniej nie rezygnuje z inwestycji. 

- Nadal chcemy kupować, bo uważamy, że nigdy nie należy wycofywać się z rynku. (…) Plany inwestycyjne są, środki na te inwestycje też są, bilans pod te inwestycje też jest. Trochę szanujemy bilans, bo warto go mieć, gdy zwroty na portfelach będą wyższe – zapowiada Krzysztof Borusowski.

Jak zwraca uwagę, na całym rynku wierzytelności rok 2022 powinien być co najmniej tak dobry, jak poprzedni rok, jeśli chodzi o nominał portfeli wystawionych na sprzedaż. 

Na Catalyst notowanych jest sześć serii obligacji Bestu z terminami spłaty do marca 2027 r. Najdłuższe z nich – BST0327 z 4,0 pkt proc. marży ponad WIBOR – wyceniane są na 101 proc. nominału. 

Więcej wiadomości o Best S.A.

  • Best z mocnym bilansem, by zacząć nowy cykl inwestycji

    07 września 2022
    Na koniec czerwca dług netto windykacyjnej grupy stanowił niecałe 0,6x jej kapitałów własnych. Best niezmiennie chce wrócić do większych inwestycji, ale dostrzega problem w cenach wierzytelności. Mimo trudnego rynku obligacji, liczy, że pojawi się na nim z publiczną ofertą niedługo po zatwierdzeniu prospektu.
    czytaj więcej
  • Best zaciąga 50 mln zł kredytu

    06 września 2022
    Kontrolowane przez windykatora fundusze sekurytyzacyjne zawarły z Santander Bankiem Polska umowę o sześcioletni kredyt rewolwingowy do 50 mln zł.
    czytaj więcej
  • Best zanotuje zyski z wyceny

    19 sierpnia 2022
    Przeszacowanie wartości pakietów wierzytelności zaowocuje dodatkowymi 112 mln zł przychodów, natomiast ponowne przeszacowanie posiadanych akcji Kredyt Inkaso da Bestowi 21,9 mln zł.
    czytaj więcej
  • Bilateralna emisja Bestu debiutuje na Catalyst

    05 sierpnia 2022
    Windykator wprowadził do giełdowego obrotu uplasowane w lutym czteroletnie papiery o wartości 10 mln zł, które w całości objęły fundusze zarządzane przez Quercus TFI.
    czytaj więcej

Więcej wiadomości kategorii Catalyst