niedziela, 22 października 2017

Newsroom

Podsumowanie tygodnia: Podporządkowane emisje nie takie złe

| 01 września 2017
Temat tygodnia wypłynął w piątek za sprawą publikacji w Pulsie Biznesu. KNF chciałaby ograniczyć podporządkowane emisje obligacji adresowane do indywidualnych inwestorów. Czy słusznie?

Garść argumentów znajdzie się po każdej stronie. Inwestorzy indywidualni mogą nie znać ryzyka związanego z obligacjami podporządkowanymi (w razie upadłości banku są spłacane w ostatniej kolejności), kojarząc je z bezpieczeństwem, z jakim w naszym kraju obligacje wciąż są powszechnie uważane. Zgoda. Ale – po pierwsze ci sami inwestorzy mogą swobodnie nabywać akcje Getin Noble Banku czy Alior Banku, które są jeszcze bardziej ryzykowne od obligacji podporządkowanych (wystarczy sprawdzić notowania akcji i obligacji GNB z ostatnich lat), a nikomu nie przyjdzie do głowy zakaz handlu ich akcjami. Po drugie, to KNF wymaga od banków coraz wyższych wskaźników adekwatności kapitałowej poprawiając bezpieczeństwo ich wierzycieli. A to oznacza także mniejsze ryzyko dla posiadaczy obligacji, zaś emisja długu podporządkowanego obniża ryzyko podmiotu, który je emituje, a nie zwiększa je.

Dodatkowo pracę związaną z oceną ryzyka wykonuje też niewidzialna ręka rynku. Warto w tym miejscu przypomnieć, że GNB miał pięć lat temu niższe wskaźniki wypłacalności niż dziś, a płacił za obligacje mniejsze odsetki. To rynek wymusił na banku podniesienie marż od obligacji do 5 pkt proc. ponad WIBOR (ta stawka obowiązywała w jego emisjach jeszcze w II kwartale). Z drugiej strony coś musi być na rzeczy, skoro od dwóch lat GNB łatwo zamyka kolejne emisje oferując w nich mniejszą rentowność niż można uzyskać na jego obligacjach notowanych na Catalyst i to przy krótszym okresie inwestycji. Inwestorzy kupujący obligacje na rynku wtórnym i na pierwotnym inaczej oceniają ryzyko związane z tymi samymi papierami, ale przecież w obu wypadkach są to właśnie (prawdopodobnie) inwestorzy indywidualni. Nie każdy z nich jest więc ignorantem w kwestii ryzyka i podobnie jak z faktu, że nie każdy wie, jak obchodzić się z sekstantem, nie wynika jeszcze, że należy wycofać je ze sprzedaży.

Ale zostawmy to. Logika artykułowana przez rzecznika KNF każe zadać kolejne pytanie. Czy inwestorzy indywidualni w ogóle zdają sobie sprawę z ryzyka związanego z obligacjami? Jaki zły duch podszepnął im wyłożenie 35 mln zł w „obligacje” Horcus Investment (sprawa w prokuraturze), kto z nich spodziewał się, że Bikershop Finanse zanotuje poślizg w spłacie odsetek już w trzecim terminie płatności? Czy wskaźnik dług netto/EBITDA ma dla nich jakiekolwiek znaczenie? Albo w jaki sposób oceniają prawdziwość wyceny zabezpieczenia na dajmy na to, kopalni iłu o wycenie portfeli wierzytelności nie wspominając? Cóż – prawda jest taka, że jak świat stary, zawsze znajdą się chętni by inwestować w cebulki tulipanów, w firmy kupujące pola naftowe w Kazachstanie czy w wysokooprocentowane lokaty „w złocie”. Czy urzędowe „zachęty” do oddania środków w zarządzanie przez profesjonalistów mogą zmniejszyć ryzyko ponoszone przez indywidualnych inwestorów? Wiadomo, że 25 proc. emisji obligacji o wartości do 10 mln zł nie wraca do właścicieli kapitału, ale mało kto chce pamiętać o tym, że licencjonowane i profesjonalnie zarządzane fundusze obligacji Copernicusa czy Idea Premium puściły swoich uczestników z torbami także inwestując w obligacje małych i średnich firm. To może jednak już lepiej pozwolić inwestorom indywidualnym na zakupy bankowych obligacji podporządkowanych i skupić się na skutecznym nadzorze banków, co przecież tak dobrze Komisji wychodzi?

Więcej wiadomości kategorii Komentarze

  • Podsumowanie tygodnia: Ponowny debiut PKN Orlen

    20 października 2017
    Na Catalyst inwestorzy kupują najnowszą emisję obligacji Orlenu godząc się na 0,8 pkt proc. marży ponad WIBOR. To mniej niż można było oczekiwać na podstawie notowań starszych serii.
    czytaj więcej
  • Obligacje skarbowe chronią nawet przed 10-proc. inflacją

    19 października 2017
    Skarbowe papiery sprzedają się najlepiej od 2008 roku. Najlepsze z nich dają niemal gwarancję zysku przewyższającego inflacje. Jeszcze wyższy potencjał mają obligacje korporacyjne, ale idzie on w parze z ryzykiem.
    czytaj więcej
  • Inwestorzy ostrożni wobec sektora finansowego

    31 sierpnia 2017
    Wdrożono przepisy zwiększające odporność banków na potencjalne zawirowania. Banki po przeglądach i stress-testach, są mniej skłonne do ryzykownych działań. Jednak inwestorzy preferują obligacje korporacyjne niż dług z sektora bankowego. Yellen stwierdziła, że deregulacja obniża odporność systemu finansowego.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Szykujcie pieniądze na nowe emisje

    25 sierpnia 2017
    Cztery miliardy złotych z hakiem warte są aktualne plany emisji publicznych, uwzględniając zatwierdzone i złożone prospekty oraz uchwały zarządów. Z tego ponad 1 miliard ma szansę znaleźć się na rynku przed końcem roku.
    czytaj więcej

Emisje