piątek, 17 kwietnia 2026

Newsroom

Podsumowanie tygodnia: Wyprzedaż napędza… wzrost

Emil Szweda | 10 marca 2023
Zmuszony do wyprzedaży rodowych sreber Silicon Valley Bank nie na żarty wystraszył inwestorów (pamięć o Lehman Bros. wciąż jest żywa), którzy rzucili się do zakupów obligacji skarbowych. Jest sporo ironii w tym, że właśnie niskie wyceny tych papierów doprowadziły SVB do kłopotów.

Każdy bank ma dwa odrębne portfele obligacji skarbowych. Jednym są papiery kupowane dla zysków lub z konieczności ulokowania gdzieś nadmiernej płynności, ale bank nie ma obowiązku ani nawet zamiaru trzymać tych obligacji do dnia wykupu. I najogólniej rzecz ujmując – te papiery są wyceniane w księgach według cen rynkowych, podobnie jak to się dzieje np. w funduszach inwestycyjnych. Banki kupują jednak także obligacje z zamiarem zatrzymania ich dnia wykupu – zmian wartości rynkowej tych obligacji nie muszą raportować w rachunku wyników. Zazwyczaj lokują w ten sposób kapitały własne. Banki chcą (a nawet muszą) lokować swoje własne pieniądze tak bezpiecznie, jak to tylko możliwe. Jeśli jednak zdarzy się, że obligacje, w których bank ulokował własne środki mocno zmienią wartość, bank dokonuje korekt wartości, ale od razu przez zmiany w kapitale własnym, nie zaś przez rachunek wyników. W latach 2021-22 r. mechanizm ten dość gruntownie przećwiczyły polskie banki.

SVB poszedł jednak o krok dalej i dla ratowania własnej płynności zmuszony został do sprzedaży obligacji, których w ogóle nie planował sprzedawać. A więc tych, których wyceny nie musiał też pokazywać w rachunku wyników, o ile nie dokonywał nimi transakcji. Teraz jednak, został zmuszony do sprzedaży obligacji po oczywiście obniżonej wycenie (obligacje rządu USA osiągają rentowności najwyższe od 2011 r., a więc ich wyceny muszą być niższe), co z kolei zmusiło bank do zaksięgowania strat, tym razem już w rachunku wyników. SVB należy przy tym do dwudziestu największych banków w USA, obsługuje głównie firmy technologiczne z Doliny Krzemowej. Nietrudno sobie wyobrazić, że informacje o kłopotach banku szybko poruszyły inwestorów na całym świecie. Jest sporo ironii w tym, że wystraszeni wizją katastrofy, jakiej początek dał 15,5 roku temu upadek banku inwestycyjnego Lehman Brothers, inwestorzy kupowali właśnie obligacje amerykańskiego rządu szukając w nich ochrony (rentowności pospadały po 30 pkt). Wszak to właśnie wcześniejsza wyprzedaż tych samych obligacji doprowadziła do uszczuplenia kapitału SVB z stopniu na tyle bolesnym, że bank zapowiedział konieczność jego uzupełnienia emisją akcji (i to właśnie ten zamiar dał początek całemu dominu).

Biorąc pod uwagę skalę przeceny obligacji skarbowych z ostatniego roku można się tylko dziwić, że dopiero teraz sytuacja ta okazała się dość poważna, by dotrzeć do powszechnej świadomości inwestorów. Sporo mówi się wprawdzie o nadmiernym zadłużeniu rządów, o rosnących kosztach obsługi odsetek, ale w potoku ostrzegawczych danych i sygnałów jakoś umknął fakt, że kłopoty dłużnika są tak naprawdę problemami wierzycieli.

Jeśli zapadnie decyzja o ratowaniu SVB na koszt podatnika (akcje toną, trudno będzie więc przyciągnąć inwestorów finansowych do nowej emisji), ironia będzie podwójna – bank byłby ratowany środkami z budżetu, którego nadmierne zadłużenie doprowadziło SVB do kłopotów. Naturalnie finansowanie dla takiej transakcji mogłoby pochodzić z kolejnej emisji obligacji…

Czy to właściwy moment na kasandryczne przepowiednie? Pewnie nie. Obligacje mocno zyskują, co zresztą przepowiadaliśmy przed tygodniem. Wiara w siłę sprawczą władzy istnieje i to pewnie wystarczy, żeby kłopoty jednego banku nie stały się kłopotami wszystkich.

Więcej wiadomości kategorii Komentarze

  • Podsumowanie tygodnia: Popyt na bezpieczeństwo

    10 kwietnia 2026
    Dobre nastroje na globalnym rynku obligacji nie utrzymały się długo. Wygląda to tak, jakby inwestorzy tylko czekali na okazję, by pozbyć się więcej skarbowego długu. Opis ten nie dotyczy jednak notowań w Europie Środkowej. U nas rentowności od trzech dni trzymają się relatywnie nisko.
    czytaj więcej
  • RPP pozostawiła stopy bez zmian

    9 kwietnia 2026
    Tym razem Rada Polityki Pieniężnej powstrzymała się od zaskoczeń i utrzymała stopy procentowe na niezmienionej wysokości, w tym referencyjną na poziomie 3,75 proc.
    czytaj więcej
  • Raport miesięczny DM NWAI (marzec 2026)

    9 kwietnia 2026
    W marcu obrót na Catalyst wyniósł 832,48 mln zł, nieznacznie powyżej 12-miesięcznej średniej i o 11,6 proc. więcej niż miesiąc wcześniej.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Mniej emisji, za to niższe marże

    2 kwietnia 2026
    Inwestorzy nie mają powodów do zadowolenia. W I kwartale wartość przeprowadzonych emisji obligacji korporacyjnych spadła aż o 60 proc. w porównaniu do IV kwartału. A jeśli już emitenci wychodzili na rynek, to oferowali niższe niż wcześniej marże. W dodatku inwestycje przyniosły straty.
    czytaj więcej