środa, 12 grudnia 2018

Newsroom

Zapisy na obligacje Kruka ruszają 15 listopada

Emil Szweda, Obligacje.pl | 09 listopada 2018
Będzie można je składać do 26 listopada i ich przyjmowanie nie zostanie skrócone. Nowością jest także ustalenie minimalnego poziomu zapisu na 5 tys. zł (50 obligacji).

Same warunki emisji Kruk opublikował w środę – są to więc papiery pięcioletnie oprocentowane na 3,5 pkt proc. ponad WIBOR 3M. Kruk będzie miał prawo do przedterminowego wykupu obligacji, nie wcześniej jednak niż sześć miesięcy po dacie emisji. Jeśli skorzysta z tego prawa, posiadacze obligacji otrzymają premie w wysokości 0,05 proc. nominału za każde 30 dni pozostające do daty wykupu, ale nie więcej niż 0,5 proc.

Emisja zostanie przeprowadzona na podstawie prospektu emisyjnego zatwierdzonego w kwietniu tego roku, a który pozwala na przeprowadzenie publicznych emisji o łącznej wartości 0,5 mld zł (w złotych lub euro).

Przyjmowanie zapisów rusza 15 listopada i potrwa do 26 listopada. Jeśli popyt przekroczy wartość oferty zapisy zostaną proporcjonalnie zredukowane, ale warunki emisji nie przewidują możliwości skrócenia przyjmowania zapisów z powodu przekroczenia wartości oferty. Praktyczna strona tego rozwiązania jest taka, że najbardziej opłacalnym – z punktu widzenia inwestora – rozwiązaniem jest opłacenie zapisu w ostatnim dniu ich przyjmowania (wymagane jest posiadanie rachunku maklerskiego).

Zapisy przyjmować będą Dom Maklerski BDM, Copernicus Securities, Ipomema Securities (za pośrednictwem placówek Expandera, który posiada licencję Agenta Firmy Inwestycyjnej) oraz Noble Securities. Co ciekawe, nie będą ich przyjmować oddziały DM PKO BP oraz DM mBanku, choć są one – wraz z BDM – głównymi koordynatorami oferty Kruka.

Na Catalyst notowanych jest 19 serii obligacji Kruka, w tym trzy nominowane w EUR. Seria o najdłuższym terminie wykupu (KRU1022) notowana jest przy rentowności 4,9 proc. brutto lub licząc inaczej z realną marżą na poziomie 3,2 pkt proc.

Jest to pierwsza publiczna emisja Kruka od niemal dwóch lat. W grudniu 2016 r. proponował inwestorom objęcie pięcioletnich papierów z marżą ustaloną na 3,15 pkt proc. ponad WIBOR warte 40 mln zł. Z taką samą marżą uplasował w 2016 r. cały program publicznych emisji wart 300 mln zł, jednocześnie oferując inwestorom instytucjonalnym objęcie sześcioletnich obligacji z marżą 3,25 pkt proc. i trzyletnich oprocentowanych na 2,5 pkt proc. ponad WIBOR 3M.

Naszym zdaniem

Podniesienie oprocentowania obligacji względem oferty sprzed dwóch lat jest dostosowaniem do obecnych warunków rynkowych, które od wiosny br. uległy znacznemu pogorszeniu wskutek tzw. afery GetBacku. Choć w efekcie grono inwestorów indywidualnych zainteresowanych inwestowaniem w obligacje korporacyjne prawdopodobnie skurczyło się, a do tego doszło do zaostrzenia regulacji w obszarze oferowania obligacji firm inwestorom indywidualnym, to sytuacja samego Kruka nie zmieniła się na gorszą. Nadal jest to po prostu największa i najlepiej zarządzana firma windykacyjna w Polsce i w regionie, kontrolująca poziom zadłużenia (dług netto wynosił na koniec III kwartału 1,28x kapitału własnego). Tak patrząc na sprawę, lepsze warunki oferowane przez Kruka – czy innych emitentów – są wymuszone przez płytszy rynek, ale korzystniejsze dla inwestorów niż były, bo z ich strony ryzyko inwestycji wcale nie jest większe.

Sam Kruk przez cały 2017 r. i połowę 2018 r. kolejne inwestycje finansował z bieżącego cash flow oraz sięgając po tańsze finansowanie bankowe (zwłaszcza inwestycje w EUR były chętniej kredytowane w bankach). Jednak w III kwartale Kruk wydał 647 mln zł, co jest drugim najlepszym kwartałem w historii spółki (poprzednio niewiele więcej wydał raz, ale wtedy przejmował aktywa P.R.E.S.C.O.), a to na IV kwartał przypada zwykle największa podaż bankowych portfeli wierzytelności. Mówiąc inaczej – Kruk chce inwestować, a w przeszłości udowodnił, że potrafi zamieniać inwestycje na zyski, do tego płaci za obligacje więcej niż zwykle (w istocie najwięcej od sześciu lat), bo tak zmieniły się warunki rynkowe.

Zmiana oferujących nie wynika z niechęci DM mBanku i DM PKO BP do oferowania obligacji Kruka, lecz jest najprawdopodobniej konsekwencją zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego, która już w II kwartale podkreśliła, że nie chce aby banki aktywnie oferowały obligacje korporacyjne klientom nie posiadającym aktywów wartych przynajmniej 100 tys. EUR (równowartości w złotych) i zalecenie to obejmuje najwyraźniej także bankowe domy maklerskie, stąd brak ich w konsorcjum oferującym. Sytuacja ta – choć nowa i na razie raczej uniemożliwia przeprowadzanie ofert wartych 100 mln zł i więcej (w 2016 r. Kruk uplasował emisję publiczną wartą 135 mln zł) - w dłuższym terminie jest pewnego rodzaju szansą dla niezależnych domów maklerskich specjalizujących się w oferowaniu obligacji korporacyjnych, a które nie miały prawdziwych szans w konkurowaniu z takimi markami jak DM PKO BP czy mBank. Niemniej, istnieje szansa, że wymuszone przez KNF przejęcie najlepszych emitentów przez mniejsze podmioty sprawi, że pójdą za nimi także klienci zainteresowani utrzymaniem zaangażowania na rynku, który wyjąwszy przypadek GetBacku, spisuje się w ostatnich latach coraz lepiej (spada odsetek defaultów) i w dodatku oferuje obecnie wyższe kupony.

Sama oferta Kruka – pod względem oferowanego oprocentowania – przewyższa warunki dostępne na rynku wtórnym (maksymalnie 3,2 pkt proc. realnej marży z trzy- i czteroletnie papiery) w stopniu wystarczającym, by nazwać proponowany kupon satysfakcjonującym, zwłaszcza dla inwestorów, którzy chcieliby dokonać większej inwestycji, co na Catalyst jest tradycyjnie nieco utrudnione. Nieco, ponieważ obligacje Kruka generalnie należą do jednych z najpłynniejszych papierów na Catalyst. W przypadku emisji publicznych w ostatnich 12 miesiącach właściciela zmieniło 19,8 proc. notowanych serii emisji publicznych, a obroty w ostatnim miesiącu wyniosły 4,15 mln zł (liczone po nominale), przy średniej z ostatnich 12 miesięcy na poziomie 6,5 mln zł. Innymi słowy, inwestorzy, którzy będą chcieli zakończyć inwestycję w papiery Kruka przed terminem wykupu i nie czekając na ewentualny przedterminowy wykup przez emitenta, będą mogli prawdopodobnie bez większych problemów, zrobić to za pośrednictwem Catalyst.

Więcej wiadomości o Kruk S.A.

Więcej wiadomości kategorii Emisje

Emisje