środa, 13 maja 2026

Newsroom

Best nie planuje wyhamowania zakupów

msd | 19 listopada 2024
Niezależnie od rozmów o połączeniu z Kredyt Inkaso, w 2025 r. windykacyjna grupa chce nadal zwiększać inwestycje. Liczy się więc możliwością czasowego wzrostu długu netto powyżej trzykrotności EBITDA gotówkowej. Natomiast jeszcze w tym roku może zaoferować kolejne detaliczne obligacje.

Po trzech kwartałach tego roku Best miał na koncie 351,7 mln zł spłat wobec 321,6 mln zł rok wcześniej, a jego EBITDA gotówkowa rosła do 192,5 mln zł ze 172,5 mln zł przed rokiem. Zysk netto to zaś 63,1 mln zł w porównaniu do 50,8 mln zł w analogicznym okresie 2023 r. W samym tylko III kwartale wyniósł on 30,2 mln zł i był wyższy o 6,6 mln zł rok do roku (+28 proc.).

Za rosnącymi spłatami i wynikami stać mają przede wszystkim zwiększone nakłady inwestycyjne, a także niezłe zarządzanie kosztami operacyjnymi, w tym ograniczenie opłat sądowo-egzekucyjnych. Best nie zamierza wiec hamować z inwestycjami. Po dziewięciu miesiącach tego roku miał na koncie 228 mln zł nakładów i apetyt na spore zakupy w IV kwartale.

- Na koniec roku chcielibyśmy przynajmniej powtórzyć ten poziom z roku 2023 (311 mln zł – red.) – powiedział Krzysztof Borusowski, prezes Bestu, podczas wtorkowej konferencji.

Jak przyznał, spółka ma też apetyt, aby w 2025 r. zwiększyć nakłady, niezależnie od projektu połączenia z Kredyt Inkaso, który w najbliższych miesiącach może zabierać dużo czasu. Mimo wszystko, Best wiąże spore nadzieje z tą transakcją, ponieważ pomogłaby ona w istotnym zwiększeniu skali działalności, w tym poprzez ekspansję geograficzną na rynku Rumunii i Bułgarii (aktualnie poza Polską Best działa we Włoszech).

Połączenie z Kredyt Inkaso wiązałoby się także z przejęciem jego obligacyjnych i kredytowych zobowiązań. Best nie ma jednak obaw o to, że obie spółki równolegle kredytowane są głównie przez ING oraz Santandera, co potencjalnie mogłoby rodzić pytania np. o limity koncentracji.

- Takich problemów nie ma. Jesteśmy w kontrakcie ze wszystkim kredytodawcami – powiedział Krzysztof Borusowski, w odpowiedzi na pytania Obligacje.pl. – Temat jest oczywiście do zaadresowania. Zresztą jak cała restrukturyzacja finansowa. Liczymy, że połączona grupa kapitałowa powinna mieć niższy koszt kapitału niż każdy z łączonych elementów osobno – dodał także.

Jak wynika ze słów Marka Kucnera, wiceprezesa Bestu, aktualnie spółka jest na zaawansowanym etapie rozmów z dwoma kolejnymi bankami, które mogłyby jej udzielić finansowania kredytowego. Windykator myśli też o kolejnej emisji detalicznych obligacji na podstawie prospektu.

- Chcemy jeszcze w tym roku wyjść z kolejną emisją. (…) W przyszłym roku ze względu na połączenie może się to lekko pokomplikować, ale chcemy być na rynku obligacyjnym. Myślę, że w przyszłym roku spotkamy się z inwestorami indywidualnymi i instytucjonalnymi – wskazał wiceprezes.

Tymczasem w wyniku dotychczasowych inwestycji dług netto Bestu wzrósł do 704,1 mln zł na koniec września z 501,9 mln zł kwartał wcześniej. Relacja długu netto do kapitałów własnych wyniosła więc nieco ponad 0,8x i była podobna jak w trzech poprzednich kwartałach (rok wcześniej, a więc przed ogromnymi nakładami z IV kwartału, było to jednak niecałe 0,7x). Obliczany przez nas wskaźnik długu netto do EBITDA gotówkowej wyniósł natomiast około 2,9x wobec 2,7-3,0x w trzech poprzednich kwartałach i 2,4x przed rokiem.

- Zupełnie naturalnym cyklem jest, że po tak gwałtownym wzroście inwestycji, ten parametr idzie w górę. Wraz z uwalnianiem się wartości z nabywanych portfeli będziemy wracali do oczekiwanego poziomu – wskazał szef Bestu, wskazując na możliwość chwilowego wzrostu długu netto „lekko” powyżej trzykrotności rocznej EBITDA gotówkowej. 

Póki co, w wyniku rosnącego zadłużenia i jeszcze niepełnych efektów ostatnich inwestycji, wskaźnik pokrycia kosztów odsetkowych EBITDA gotówkową spadł do około 4,7x z 6,6x rok wcześniej. 

- Koncentrujemy się na wzroście EBITDA gotówkowej. Liczymy też na to, że stopy zaczną spadać, więc koszty odsetkowe będą mniej ważyć – zauważył Marek Kucner, w odpowiedzi na nasze pytanie.

Na koniec września grupa Bestu dysponowała 179 mln zł niewykorzystanych limitów kredytowych.

Przy 1,5 mld zł bilansowej wartości portfeli wierzytelności windykator oczekiwał osiągnąć z nich 3,39 mld zł przyszłych wpływów, z czego 430,7 mln zł w horyzoncie 12 miesięcy.

Na Catalyst notowanych jest 14 serii obligacji Bestu, do których niedługo dołączą też papiery z październikowej emisji. Najdłuższe znajdujące się na GPW detaliczne serie BST0829 i BS10829, od których spółka płaci kolejno 4,5 i 4,2 pkt proc. marży, notowane są we wtorek po 103,28 i 101,90 proc. nominału.

Więcej wiadomości o Best S.A.

  • Best zaoferuje detaliczne obligacje

    4 maja 2026
    Za niezabezpieczone papiery wygasające po pięciu latach i trzech miesiącach windykacyjna spółka gotować jest płacić pomiędzy 3,0 a 3,3 pkt proc. marży doliczanej ponad stawkę WIBOR 3M.
    czytaj więcej
  • Best osiągnął 220 mln zł spłat w I kw.

    16 kwietnia 2026
    Odnotowane w I kwartale wpłaty od dłużników mają być dla gdyńskiego windykatora pierwszym krokiem w kierunku realizacji tegorocznego celu na poziomie 1 mld zł.
    czytaj więcej
  • Best liczy na 1 mld zł spłat w tym roku

    2 kwietnia 2026
    Po ubiegłorocznych dużych inwestycjach windykacyjna grupa wyraźnie zwiększyła poziom zadłużenia. Nie powstrzymuje jej to przed planami dalszego wzrostu nakładów na wierzytelności. Best oczekuje bowiem, że nadchodzące spłaty pozwolą zamortyzować dodatkowy dług.
    czytaj więcej
  • Nowe obligacje Bestu już w obrocie

    30 marca 2026
    W pierwszych transakcjach wyemitowany w ubiegłym tygodniu dług windykacyjnej spółki wyceniony został na 100,0 proc. wartości nominalnej.
    czytaj więcej

Więcej wiadomości kategorii Catalyst