środa, 12 grudnia 2018

Newsroom

Podsumowanie tygodnia: Pogrom obligacji GNB

Emil Szweda, Obligacje.pl | 16 listopada 2018
Gdy wydawało się, że najważniejszym wydarzeniem kończącego się roku pozostanie default GetBacku, na pierwszy plan wysunęła się „afera KNF”. Niewielu zwróciło uwagę, że jej elementem mógł być także oferowania obligacji podporządkowanych indywidualnym nabywcom, jeśli nie wyłożą oni minimum 400 tys. zł.

Rekomendacja KNF w tej sprawie działa od ponad roku i działała już wówczas, gdy Getin Noble Bank walczył o zatwierdzenie kolejnego prospektu emisyjnego, do czego doszło na początku b.r. Bank podszedł do sprawy prestiżowo – zaraz po zatwierdzeniu prospektu przez Komisję, co było niejako sygnałem, że od strony formalnej GNB jest w stanie spełniać wymogi KNF - GNB z przeprowadzania publicznych emisji obligacji podporządkowanych zrezygnował. Już wówczas wiadomo było, że rzeczywistym celem rekomendacji był tylko jeden bank – Getin Noble właśnie. (Podporządkowane – prywatne - emisje obligacji plasował także Idea Bank, ale na Catalyst notowana jest tylko jedna seria, niewiele możemy powiedzieć na temat skali czy sposobu przeprowadzania tych oferty; uprzedzając ewentualne podejrzenia – emitent ma prawo oferować własne obligacje, bez pośrednictwa podmiotu licencjonowanego). Nie do końca jasna była tylko intencja nadzoru, dziś mamy w tej sprawie nowe światło. Z dzisiejszej perspektywy rekomendacja KNF może być elementem większej układanki wymierzonej w GNB lub – jeśli ktoś woli taką interpretację – ochrony potencjalnych inwestorów indywidualnych przed ryzykiem, którego być może nie rozumieją.

GNB oferował obligacje własnym klientom, przyjmując zapisy od 25 tys. zł. Obligacje podporządkowane to – na gruncie obowiązującego w dniu emisji prawa – papiery, które w razie upadłości lub likwidacji banku spłacane są w ostatniej kolejności. Ostatnie emisje miały już inny rygor prawny – w razie przymusowej restrukturyzacji mogą być też umarzane lub zamieniane na kapitał (akcje). 

O tym, że inwestorzy zdają sobie sprawę z ryzyka posiadania obligacji banku, który realizując plan naprawczy wszedł na ścieżkę otwartego konfliktu z KNF, czy może szerzej – koteryjnym układem – przekonuje przebieg notowań na Catalyst, gdzie seria o najbliższym terminie wykupu (w sierpniu przyszłego roku) notowana jest po 70 proc. nominału, co daje jej prawie 58 proc. rentowności brutto (11 proc. przed tygodniem). Dłuższe serie potaniały nawet poniżej 50 proc. nominału. Nieco uogólniając, bo na Catalyst notowane są 34 serie podporządkowanych obligacji GNB o łącznej wartości 1,9 mld zł (nominalnie), wybuch afery przecenił każdą z nich o średnio 30 pkt proc. w ciągu tygodnia. Tym razem trudno rozstrzygać, czy jest sens takie obligacje kupować korzystając z ich niskich notowań. Usłyszeliśmy o „planie” i nie wiadomo, na ile jest on realnym scenariuszem. Ewentualne przejęcie banku oznaczałoby wejście w jego obowiązki, a więc zapewne spłatę – i to przedterminową! – obligacji GNB, ale ewentualna restrukturyzacja to już inna sprawa. Chodzi wszak o 2 mld złotych (plus złotówka), które w nagraniu się przewinęły. Kwestia tego, kto i w jaki sposób miały te pieniądze wyłożyć… Oczywiście można spekulować, czy potencjalne polityczne przejęcie nie wymagałoby jednak wyłożenia tych 2 mld zł na spłatę obligatariuszy (ilu ich jest? Być może -dzieści, raczej nie mniej niż kilkanaście tysięcy), bo limit afer gospodarczych do udźwignięcia przez rząd jest jednak wartością skończoną. Ale czy pod ten scenariusz warto wykładać pieniądze? Pomijając fakt, że z formalnych powodów odpowiedź nie padnie, ta najzupełniej szczera brzmi: Nie wiem. Można uznać, że chodzi o uratowanie wierzycieli banku przed dalszymi kłopotami (istota nagrania temu przeczy), można też sądzić, że w tej wojnie – biorąc pod uwagę jej otwarcie - jeńców nie będzie.

Więcej wiadomości o Getin Noble Bank S.A.

Więcej wiadomości kategorii Komentarze

  • Podsumowanie tygodnia: Koniec emisji prywatnych

    07 grudnia 2018
    Teoretycznie KNF nie jest instytucją, która może komukolwiek, kto spełnia wymogi formalne, zabronić możliwości przeprowadzania emisji obligacji. W praktyce może jednak ten proces bardzo utrudnić i to właśnie próbuje robić.
    czytaj więcej
  • Raport miesięczny DM NWAI (listopad 2018)

    07 grudnia 2018
    W listopadzie obroty na rynku Catalyst wyniosły 170 mln zł, czyli nieznacznie mniej niż w zeszłym miesiącu. Wartość ta jest jednak wciąż o 10 proc. poniżej średniej za ostatnich 12 miesięcy.
    czytaj więcej
  • Najważniejsze jest wyczucie czasu – komentarz Saxo Banku

    16 listopada 2018
    To dobry moment na rozejrzenie się za możliwością ulokowania kapitału w segmencie amerykańskich obligacji korporacyjnych o ratingu inwestycyjnym, przy czym większą wagę należy przypisać papierom z krótkim niż z długim terminem wykupu.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Licencja na małe firmy

    09 listopada 2018
    Odebranie licencji Polskiemu Domowi Maklerskiemu sprawi, że na rynku pojawi się luka – PDM wyspecjalizował się w organizowaniu emisji obligacji o wartości kilku milionów złotych. Chętni może się znajdą, ale z inwestorami to już inna historia.
    czytaj więcej

Emisje