niedziela, 21 lipca 2024

Newsroom

Podsumowanie tygodnia: Triumf niewierzących

Emil Szweda | 12 kwietnia 2024
Nie jest to codzienna sytuacja. W jednym czasie rentowność obligacji skarbowych spada, a metali szlachetnych zyskuje. W piątek obligacje odbijały, ale metale szlachetne nadal drożały. Triumfują inwestorzy od dawna dostrzegający wyższość aktywów materialnych nad pieniądzem fiducjarnym.

Inflacja w USA przekroczyła oczekiwania ekonomistów o 0,1 pkt proc. i to właściwie wystarczyło, żeby rozwiać nadzieje na obniżkę stop procentowych w czerwcu, a tym samym postawić pod znakiem zapytania kontynuację rajdu obligacji skarbowych. Rajdu, którego korekta trwa właściwie już czwarty miesiąc, a reakcja na dane o inflacji była na tyle silna, że przywróciła pytania o możliwość spadku rentowności wobec rekordowego zadłużenia USA (i nie tylko) i planów emisji rekordowej ilości długu w obliczu coraz większych obaw o wybuch nowych konfliktów wymagających wzmocnienia wydatków na zbrojenia. 

Wzrost rentowności do poziomu najwyższego od pięciu miesięcy (to samo można powiedzieć o polskich obligacjach dziesięcioletnich) odbił się na wyraźnej zmianie sentymentu na rynkach akcji, gdzie nastroje siadły zresztą już przed końcem I kwartału. Jednak, co ciekawe i symptomatyczne, tym razem wzrost rentowności (utrzymujący się od początku roku) nie przyczynia się do osłabienia notowań metali szlachetnych. Wręcz przeciwnie. Złoto wyrwało się z czteroletniej (!) konsolidacji i od połowy lutego podrożało o 20 proc. Wydłużając perspektywę można mówić nawet o wybiciu z konsolidacji trwającej od 2011 r. Nie są to jednorazowe zrywy, sesje zakończone wzrostem ceny występowały w dwóch ostatnich miesiącach trzykrotnie częściej niż dni zakończone spadkiem (liczonym od ceny otwarcia).  Srebro, platyna i pallad dołączają do wzrostu z opóźnieniem, ale w ich przypadku o rekordach nie ma mowy, pallad wart jest jedną trzecią ceny płaconej dwa lata temu. Chodzi jednak o nakreślenie pewnej perspektywy - w 2022 r. notowania złota spadały wraz ze wzrostem rentowności obligacji USA, teraz zaś mimo wzrostu rentowności, złoto niemal każdego dnia ustanawia nowy szczyt notowań. 

Wytłumaczeniem sytuacji z pewnością nie jest odczyt inflacji, która przekroczyla o 0,1 pkt proc. oczekiwania. Bardziej racjonalnym byłoby stwierdzenie, że rynek ucieka w metale w obawie przed nową wojną. Temperatura sąsiedzkich sporów na Bliskim Wschodzie osiągnęła temperaturę znacznie wyższą niż zazwyczaj w tym rejonie. Ale być może chodzi po prostu o wieloletnie zapóźnienie notowań metali czy w ogóle surowców, względem rynków akcji i w obliczu inflacji, która przetoczyła się przez świat, a dziwnym trafem nie objęła właśnie rynku surowców. Możliwe również, że rynek metali dyskontuje spadek inflacji, którego rynek obligacji jeszcze nie widzi.

Jakie są reperkusje dla krajowych inwestorów? Rentowność naszych dziesięciolatek nie przedarła się przez 5,7 proc., ale i tak znalazła się najwyżej od listopada i prawie tak wysoko jak przed rokiem (w maju 2023 r. było to właśnie 5,7 proc.). To oznacza, że fundusze dłużne nie będą już korzystały z efektu bazy, tj. wyraźnego wzrostu cen obligacji względem ostatniego roku. Na dwucyfrowe wyniki szanse mają już tylko fundusze koncentrujące portfele na obligacjach korporacyjnych i to raczej high yield. Fundusze obligacji skarbowych już wykazują straty w ujęciu trzymiesięcznym.

Jest to sytuacja wybitnie faworyzująca obligacje korporacyjne o oprocentowaniu opartym o WIBOR. Nie ma szans na obniżki stóp w najbliższym czasie, choć nominalna inflacja spadła poniżej 2 proc. Jednak WIBOR wciąż trzyma się  tuż poniżej 6 proc., nie tak znowu wiele potrzeba, żeby emitenci naliczali ponad 10 proc. odsetek. W dodatku papiery te nie są podatne na zmianę sentymentu na globalnych rynkach, a kolejne odczyty inflacji oddają perspektywę obniżek stóp. 

Więcej wiadomości kategorii Komentarze

  • Podsumowanie tygodnia: Kumulacja ofert

    19 lipca 2024
    Trwają zapisy w trzech publicznych emisjach obligacji adresowanych do szerokiego grona nabywców na bazie prospektów emisyjnych, a od poniedziałku do wyboru będą aż cztery takie oferty. Zła wiadomość jest taka, że podobne kumulacje mogą się nie pojawiać w najbliższych miesiącach.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Letnie oferty

    12 lipca 2024
    Z nowymi emisjami publicznymi wróciły na rynek Victoria Dom i PragmaGO, ta druga po zaledwie miesiącu od ostatniej tego typu oferty. Najbardziej na wzroście zainteresowania długiem korzysta skarb państwa, który w czerwcu sprzedał obligacje oszczędnościowe za 10,2 mld zł.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Rozpędzony rynek pierwotny

    05 lipca 2024
    W II kwartale wartość wszystkich niebankowych emisji obligacji korporacyjnych wyniosła 5,5 mld zł i był to drugi do wielkości wynik kwartalny, od kiedy podobne statystyki mogą być prowadzone. Rekord padł za to w statystykach 12-miesięcznych.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Rosną szanse na nowe emisje

    28 czerwca 2024
    Emisja Cavatiny zakończyła się redukcją zapisów o jedną trzecią. W emisji PragmaGO wartej 30 mln zł, inwestorzy złożyli zapisy na 92,5 mln zł. Inwestorzy są głodni papierów, ale emitenci się nie spieszą z kolejnymi ofertami.
    czytaj więcej