wtorek, 19 marca 2019

Newsroom

Podsumowanie tygodnia: Obligacja robi różnicę

Emil Szweda, Obligacje.pl | 23 listopada 2012
Spadek kursu akcji o kilkadziesiąt procent i kilka procent zysku z inwestycji w obligacje tego samego emitenta potwierdzają przewagę obligacji nad akcjami na czas dekoniunktury.

 

   Akcje e-Kancelarii potaniały na New Connect z 3,6 we wrześniu do 1,5 zł obecnie (a przejściowo nawet poniżej 1 zł). Akcje Kredyt Inkaso na GPW spadły w tym czasie z 15 do nieco ponad 11 PLN, to jest najniższego poziomu od roku. Z 47 do 42 zł (obecnie 44 zł) potaniały nawet akcje Kruka, z 8 do 7 zł spadły akcje P.R.E.S.C.O., z 19 do 17 zł akcje Pragmy Inkaso. Są to przedstawiciele branży wierzytelności cieszącej się na Catalyst niezwykłą estymą i zaufaniem inwestorów. W ostatnich miesiącach Kruk, P.R.E.S.C.O., e-Kancelaria i spółka zależna Pragmy wyemitowały obligacje, które sprzedały się doskonale, spadek notowań akcji w niczym nie przeszkodził w emisjach obligacji.

   Odmienne zachowanie kursów i obligacji tych samych emitentów może być dobrym przykładem rozbieżnych interesów akcjonariuszy i wierzycieli. Podczas gdy akcjonariusze właśnie dochodzą do wniosku, że być może przesadzili z windowaniem cen akcji windykatorów, którzy mimo imponującej dynamiki przychodów nie są w stanie spełnić ich wyśrubowanych wymagań, posiadacze obligacji demonstrują swoje zadowolenie z wyników obejmując kolejne emisje. Innymi słowy, warunki, w których akcje tracą na wartości, niekoniecznie są tymi samymi, w których tracą także obligacje. Można mieć jednocześnie 20 proc. stratę w ostatnich trzech miesiącach na akcjach i 3 proc. zysk z naliczonych i wypłaconych w tym samym czasie odsetek z obligacji tego samego emitenta. Niestety, dopiero po czasie widać, która z decyzji (kupić akcje czy obligacje) okazała się trafiona. Jak wskazuje przykład nawet przedstawicieli branży, która generalnie bogaci sie na spowolnieniu gospodarczym, więcej argumentów przemawia za obligacjami jako stabilniejszą formą lokaty środków.

 

   Pytanie jednak, czy rynek akcji nie ostrzega przypadkiem inwestorów na rynku obligacji? Wszak spadające zyski mogą być też sygnałem, że wkrótce środków zabraknie na obsługę obligacji. Akurat w przypadku Kruka, P.R.E.S.C.O czy Pragmy mówimy o śmietance Catalyst. Nie tylko ich bilanse prezentują kryształową czystość, ale także dwucyfrowe tempo wzrostu zysków nie budzi zastrzeżeń. W ich przypadku nie chodzi więc o ostrzeżenia. Spadek kursów akcji nie jest pochodną słabszych wyników, lecz raczej przestrzelonych oczekiwań.

 

   Porównanie notowań akcji i obligacji zasługuje na szerszą analizę, ale i bez niej można zauważyć, że problem spadających kursów nie ogranicza się bynajmniej do windykatorów. Akcje Miraculum spadły od lutego o ponad 70 proc., a w tym samym czasie jej obligacje straciły na wartości ok. 1,5 proc. Jednak naliczone w miedzyczasie odsetki (ok. 10 proc.) z nawiązką nadrabiają różnicę w wycenie obligacji. Czego dowodzi ten przykład? Poza truizmem (obligacje są bezpieczniejsze od akcji) obrazuje skalę różnicy w ryzyku inwestycji. Podczas gdy na giełdzie z błędnej inwestycji można wycofać się tylko ze stratą i do tego zwykle tym bardziej bolesną im dłużej trwa inwestycja, obligacje dają czas żeby uciec z papierów budzących wątpliwości i zachować przy tym zysk. Różnica sprowadza się do tego, że spółka przynosząca straty może nie mieć pieniędzy na wypłatę dywidendy, lecz nadal będzie je miała na wypłatę odsetek. Drugi wniosek nie jest już oczywisty. Rzeczywiście spadek rentowności operacyjnej spółki pociągający za sobą zwykle głęboką przecenę akcji może nie mieć najmniejszych choćby konsekwencji dla posiadacza obligacji, o ile tylko bilans spółki jest zdrowy. Ale na dłuższą metę trwałe przynoszenie strat oznacza kurczenie się majątku i coraz mniejszy margines wypłacalności Nie można zapomnieć, że obligacje są wprawdzie bezpieczniejsze od akcji, ale nie 100-proc. bezpieczne. Akcje zaś można uznać za nieco zwichrowany barometr bezpieczeństwa inwestycji w obligacje, dlatego nawet posiadając w portfelu wyłącznie obligacje, warto od czasu do czasu zerknąć na to, co dzieje się na GPW. 

Więcej wiadomości kategorii Komentarze

Emisje