piątek, 17 kwietnia 2026

Newsroom

Podsumowanie tygodnia: Pivotu nie będzie, ale nudy też nie

Emil Szweda | 17 lutego 2023
Rentowność naszych dziesięciolatek wystrzeliła do najwyższego poziomu od 4 stycznia, a niemieckie wyrównały szczyt trzyletniego trendu. Orzeczenie rzecznika TSUE nie wpłynęło na notowania obligacji banków ani tym bardziej listów zastawnych. Ale tych czarnych chmur zebrało się trochę za dużo.

Inwestorzy wybijają sobie z głowy pivot banków centralnych i oczekiwania na pierwsze obniżki stóp jeszcze w tym roku. Najpierw dane z rynku pracy, a później o inflacji konsumentów i producentów w USA zaskoczyły tych, którzy liczyli na szybki spadek wskaźników inflacji, co z kolei miałoby umożliwić Fed, a później EBC cięcia stóp. Póki co, te nadzieje są odkładane, a rynki przyzwyczajają się do myśli, że w tym roku do obniżek nie dojdzie. Stąd właśnie korekta na rynkach obligacji. Znacząca o tyle, że amerykańskie i niemieckie dziesięciolatki w całości wymazały wzrost cen (spadek rentowności) z początku roku, natomiast rentowność polskich dziesięciolatek sięga 6,45 proc. i jest najwyższa od 4 stycznia. W przypadku niemieckich papierów taki wzrost oznaczał przy okazji wyrównanie szczytu całego trendu (2,56 proc.), przy czym dość szybko doszło do korekty o 10 pkt bazowych. To taki mały sygnał od popytowej strony – może pivotu nie będzie, ale sytuacja nie jest przecież gorsza niż w grudniu czy jesienią (poprzedni szczyt rentowności mniej więcej na tym samym poziomie).

U nas do obaw o inflację dołączyły inne. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że banki nie mają prawa naliczać odsetek od wykorzystanego kapitału w sprawach frankowych. Co oznacza, że przez piętnaście lat banki udzielały darmowych kredytów, co musi przełożyć się na potężne straty (jeśli masz kredyt w CHF wstrzymaj się z zakupem szampana; korzyść z nienaliczonych odsetek można przecież opodatkować). Czy na tyle, by stworzyć ryzyko systemowe? Raczej nie, sądząc po reakcji inwestorów giełdowych. Z reakcji Catalyst nie można wysnuć żadnych wniosków, bo tej reakcji po prostu nie było – rynek jest płytki, a nominały obligacji banków zbyt wysokie (zazwyczaj 500 tys. zł), żeby do głosu doszły emocje.

W kontekście decyzji TSUE warto też zwrócić uwagę na decyzję KNF, która nakazała Pekao Bankowi Hipotecznemu opracowanie planu naprawy. Mówimy o banku hipotecznym – najbezpieczniejszej z instytucji finansowych, której podstawowym zadaniem jest pozyskiwanie refinansowania pod wyselekcjonowane, zdrowe portfele pracujących kredytów hipotecznych udzielonych wcześniej przez bank matkę. Jednak Pekao BH przyniósł stratę już w I półroczu, o czym zdecydowały odpisy na utratę wartości kredytów, a uzasadnieniem odpisów miały być podwyżki stóp dokonane przez RPP, które miały przełożyć się na niższe strumienie spłat. W drugim półroczu sytuacja uległa pogorszeniu – klienci mogli skorzystać z wakacji kredytowych, czyli zamrozić spłatę czterech z pięciu rat. W dodatku Pekao BH jako jedyny bank hipoteczny w Polsce (a jest ich pięć) posiada na książce kredyty we frankach, przy czym decyzja KNF zapadła przed orzeczeniem TSUE.

Jeśli dodamy te elementy do siebie, to okaże się, że wyniki banków są najmniejszym z problemów. Przy niepewności co do jakości portfela kredytów hipotecznych (mocną stroną są wciąż zabezpieczenia samych kredytów, nieruchomości nie tanieją) trudno liczyć na kolejne emisje, zwłaszcza, że nabywcy listów zastawnych (fundusze), mają za sobą dopiero pierwszy miesiąc pozyskiwania aktywów (pomogła poprawa notowań obligacji skarbowych, ale nie wiadomo, czy była trwała, skoro pivotu nie będzie). Wakacje kredytowe utrudniają ocenę rzeczywistej kondycji kredytobiorców, ale też i rynku nieruchomości (bo brak wymuszonych wyprzedaży przekredytowanych aktywów). Trudno oprzeć się wrażeniu, że żaden problem nie jest rozwiązywany, a jedynie przesuwany w przyszłość, w której „ma być lepiej”. Przesunięte w czasie ryzyko jednak nie znika, a raczej kumuluje się z innymi.

Więcej wiadomości kategorii Komentarze

  • Podsumowanie tygodnia: Popyt na bezpieczeństwo

    10 kwietnia 2026
    Dobre nastroje na globalnym rynku obligacji nie utrzymały się długo. Wygląda to tak, jakby inwestorzy tylko czekali na okazję, by pozbyć się więcej skarbowego długu. Opis ten nie dotyczy jednak notowań w Europie Środkowej. U nas rentowności od trzech dni trzymają się relatywnie nisko.
    czytaj więcej
  • RPP pozostawiła stopy bez zmian

    9 kwietnia 2026
    Tym razem Rada Polityki Pieniężnej powstrzymała się od zaskoczeń i utrzymała stopy procentowe na niezmienionej wysokości, w tym referencyjną na poziomie 3,75 proc.
    czytaj więcej
  • Raport miesięczny DM NWAI (marzec 2026)

    9 kwietnia 2026
    W marcu obrót na Catalyst wyniósł 832,48 mln zł, nieznacznie powyżej 12-miesięcznej średniej i o 11,6 proc. więcej niż miesiąc wcześniej.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Mniej emisji, za to niższe marże

    2 kwietnia 2026
    Inwestorzy nie mają powodów do zadowolenia. W I kwartale wartość przeprowadzonych emisji obligacji korporacyjnych spadła aż o 60 proc. w porównaniu do IV kwartału. A jeśli już emitenci wychodzili na rynek, to oferowali niższe niż wcześniej marże. W dodatku inwestycje przyniosły straty.
    czytaj więcej