poniedziałek, 06 lipca 2020

Newsroom

Podsumowanie tygodnia: Skwaśniała śmietanka

Emil Szweda | 24 stycznia 2020
Podkarpacki Bank Spółdzielczy jest drugim bankiem spółdzielczym, który zniknął z Catalyst w atmosferze skandalu. Banki spółdzielcze z Catalyst nigdy nie były elitą polskiej bankowości spółdzielczej.

Jak zwykle, gdy pojawiają się straty nieświadomych sytuacji uczestników rynku (w tym wypadku chodzi o indywidualnych inwestorów posiadających umorzone już obligacje podporządkowane banku oraz posiadaczy depozytów nie objętych ochroną BFG, w tym jednostek samorządu) zaczyna się szukanie winnych. Rada nadzorcza banku podejrzewa BFG i KNF nieomal o spisek (skoro KNF miała świadomość sytuacji w banku i wiedziała, że się poprawia), kompletnie zaskoczone są władze samorządowe, a inwestorzy indywidualni dostali kolejny argument za tym, by jak najszybciej pieniądze z Catalyst zabrać.

Żeby znaleźć winnych sytuacji, trzeba się cofnąć o lata i nie szukać ich wśród osób podejmujących bieżące decyzje. To nie one doprowadziły bank do realnej groźby bankructwa. Trudna sytuacja banku wyszła na jaw w 2016 r. (zmieniono wówczas zarząd), gdy skokowo wzrosły wskaźniki kredytów zagrożonych (z 10 proc. powyżej 20 proc.) i spadły (na skutek odpisów) wskaźniki adekwatności kapitałowej. Sytuację próbowano ratować wyceniając znak towarowy i dopisując zysk z tego tytułu, ale była to naprawdę marnej jakości sztuczka księgowa. Przyczyną były więc złe kredyty. Czy zawiniły kryteria ich udzielania czy też nadmierna koncentracja ryzyka, tego nie wiemy. Zwykle w podobnych wypadkach chodzi właśnie o zbyt duże i zbyt lekko udzielone kredyty. Na tyle lekko, że w tej sprawie zdecydowano się zawiadomić prokuraturę. Jeśli szukać winnych po urzędnikach, to być może tropem jest właśnie prokuratura. Minęły wszak cztery lata. Ale nie tylko ona. Kredyty zostały udzielone. Pieniądze gdzieś trafiły i zapewne nie na konta hospicjów. Jeśli kredyty nie są spłacane, można je windykować, przejmować aktywa, ogłaszać i realizować upadłość, zaspokajać spłaty ze sprzedanego przez majątku syndyka… No tak. To już zależy od jakości stanowionego w Polsce prawa i możliwości jego egzekwowania. Za to odpowiadają parlamentarzyści. Politycy. Ci sami, którzy usiłują przekonać wszystkich wokół, że są kompetentni w każdej dziedzinie życia.

Ale jest i inny trop. Banki spółdzielcze są pierwszym zaciągiem powstałego w 2009 r. Catalyst. W tym roku zapadałyby obligacje PBS pochodzące z emisji z 2010 r. Wielokrotnie porównywano wskaźniki adekwatności kapitałowej banków spółdzielczych obecnych na Catalyst (było ich ponad 20) ze statystykami dla ok. 500 banków spółdzielczych publikowanymi przez KNF. Te z Catalyst niezmiennie wypadały rażąco poniżej średniej, tylko kilka najlepszych z nich do tej średniej dochodziło. Z innych statystyk wiemy też, że w pierwszych latach, wśród firm notowanych na Catalyst trafiały się obligacje emitentów o relatywnie niskiej wiarygodności kredytowej, odsetek defaultów dla emisji poniżej 10 mln zł sięgał w połowie dekady nawet 25-30 proc. Jest to grzech pierworodny naszego rynku, który w początkowym etapie rozwoju zasilany był emitentami, których trudno byłoby nazwać śmietanką polskiej gospodarki, a obligacje były oferowane inwestorom nierozumiejącym ryzyka. Jak jednak stwierdzić, kto ryzyko rozumie, a kto nie? Dopóki płatności z obligacji spływają na czas, ryzyko zwykle świetnie rozumieją wszyscy. Dopiero default pokazuje, kto pływał w morzu na golasa. Niezliczoną ilość razy prasa podkreślała (choć przy innych okazjach), że obligacje podporządkowane banków mogą zostać umorzone w przypadku ich upadłości lub restrukturyzacji. Lecz jest to napis równie wyraźny, jak ostrzeżenia na paczkach papierosów. Żaden z kupujących go nie widzi.

Więcej wiadomości kategorii Komentarze

  • Podsumowanie tygodnia: Ten rok już jest lepszy

    03 lipca 2020
    Wartość publicznych emisji obligacji przeprowadzanych na podstawie prospektów emisyjnych przekroczyła już wartość podobnych ofert z ubiegłego roku, a obficie pojawiają się także tzw. małe emisje publiczne.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Obligacje sprzedają się dobrze

    26 czerwca 2020
    Najaktywniejsza obecnie grupa inwestorów na rynku pierwotnym nie zawiodła oczekiwań emitentów – zapisy na obligacje PCC Exol zredukowano o 61 proc., a na Arche o 33 proc. Czekamy na wyniki Ghelamco.
    czytaj więcej
  • Duże emisje kuszą na rynku wtórnym

    19 czerwca 2020
    750 mld dolarów, które Fed zamierza przeznaczyć na skup obligacji korporacyjnych do 30 września to kolejny sygnał do inwestorów – ryzyko braku płynności nie istnieje, a więc i ryzyko kredytowe jest mniejsze.
    czytaj więcej
  • Raport miesięczny DM NWAI (maj 2020)

    18 czerwca 2020
    Obroty na Catalyst w maju ukształtowały się na poziomie 226,47 mln zł, czyli o 4,83 mln zł więcej niż wynosi 12-miesięczna średnia. W porównaniu z kwietniem były one o 7,0 proc. wyższe, a od maja 2019 o 7,5 proc.
    czytaj więcej

Emisje