czwartek, 26 kwietnia 2018

Newsroom

Podsumowanie tygodnia: Emisja GPW jak zapowiedź roku

Emil Szweda, Obligacje.pl | 05 stycznia 2017
Pięć lat temu GPW musiała poszerzyć konsorcjum oferujących, by znaleźć dość chętnych do obejmowania obligacji. W tym roku emisję zamknęła w jeden dzień.

Można wynik styczniowej oferty GPW potraktować jako sukces samej Giełdy, która bez żadnych zabezpieczeń i dodatkowych kowenantów pozyskała finansowanie taniej (95 pkt bazowych ponad WIBOR), niż jest w stanie je pozyskać najbardziej wiarygodny kredytobiorca kupujący mieszkanie z wysokim udziałem własnym. Giełda zapłaciła też niewiele więcej niż pozyskuje finansowanie największy polski bank hipoteczny (PKO BP BH pozyskał w październiku finansowanie w euro o stałym kuponie, ale po przeliczeniu jest to odpowiednik 45-60 pkt bazowych ponad WIBOR). Ale można też spojrzeć nieco szerzej – najlepiej z pięcioletniej perspektywy – by dostrzec, jak wiele zmieniło się od czasu pierwszej publicznej emisji obligacji Giełdy na naszym rynku. Z drugiej stronie o sukcesie emisji GPW znów zdaje się decydować obecność DM PKO BP w gronie oferujących, którego dokooptowanie do grona oferujących pięć lat temu pozwoliło Giełdzie zamknąć emisję skierowaną do inwestorów detalicznych bez konieczności tłumaczenia się z wyników emisji.

Skoro jednak inwestorzy detaliczni tak ochoczo kupowali obligacje oprocentowane tak nisko (tylko trochę wyżej niż lokaty czy detaliczne obligacje skarbowe), nie ma co dyskutować z tym faktem. Raczej należy sadzić, że jest to dobra zapowiedź całego roku na rynku pierwotnym – popyt na obligacje będzie zapewne rósł tym bardziej, im mocniej banki będą przycinały oprocentowanie depozytów, co – jak wiemy – ma też miejsce od początku 2017 r.  Oczywiście nie mówimy tu o wielkiej rotacji - w bankach leżakują na depozytach setki miliardów złotych, a publiczne emisje obligacji w tym roku w najlepszym wypadku przekroczą 2 mld zł. Jednak przeniknięcie nawet mniej niż 0,5 proc. depozytów bankowych na rynek obligacji wystarczy, by za rok o tej porze odtrąbić kolejny rok rekordów na Catalyst.

Kto uważa, że bezpieczniej jest inwestować za pośrednictwem profesjonalistów, może skorzystać z oferty funduszy. Krajowe fundusze obligacji korporacyjnych zarobiły w ub.r. średnio 2,66 proc. (mniej niż płaci Giełda za swoje obligacje), przy czym amplituda w grupie była wysoka i wyniosła od 1 proc. do 6 proc. Okazuje się, że najsłabszy w tym roku fundusz zbudował znaczącą pozycję na rynku tureckim (46 proc. aktywów według stanu na 30 czerwca), co wcześniej dawało dodatkowy zysk (obligacje tureckiego rządu i emitentów są oprocentowane wyżej niż w Polsce), ale gdy sytuacja się zmieniła, efekt jest odwrotny. Z kolei najmocniejszy fundusz – Open Finance Obligacji Przedsiębiorstw FIZ AN Seria C – sprawozdań finansowych nie publikuje, ale jego zarządzający – Rafał Lis – nie raz mówił publicznie i prywatnie, że jego fundusz jest tym, który bierze pieniądze za autentyczne zarządzanie ryzykiem i aktywnie poszukuje emisji dających wyższe stopy zwrotu.

Dla inwestorów stosujących podobną strategię mamy dobrą wiadomość – z szacunków redakcji Obligacje.pl wynika, że w tym roku z Catalyst nie zostaną wykupione obligacje o wartości ok. 140 mln zł wobec 10,5 mld zł zapadających papierów, co dawałoby 1,3 proc. odsetek niewykupionych papierów. Po III kwartale 2016 r. było to 5,6 proc. W prognozowanej kwocie 118 mln zł to papiery, o których z góry wiadomo, że nie zostaną wykupione w terminie (emitenci uciekli pod ochronę ustawy restrukturyzacyjnej), nowych powodów do zmartwień ma być mniej niż w latach poprzednich.

Więcej wiadomości kategorii Komentarze

  • Najwyższy czas, by obligacje dołączyły do festiwalu zmienności

    25 kwietnia 2018
    I kwartał 2018 r. był dość absorbujący. Nie tylko po raz pierwszy od lat zmienność na rynku wzrosła, ale również administracja Trumpa dała nam wiele powodów do spędzania bezsennych nocy na analizie ryzyka i skutków nowej polityki w kontekście nadal zglobalizowanego rynku finansowego.
    czytaj więcej
  • Deweloperzy z Catalyst wykorzystywali dobrą koniunkturę – raport DM Navigator

    23 kwietnia 2018
    2017 r. przyniósł kontynuację silnej koniunktury na polskim rynku mieszkaniowym i umożliwił firmom deweloperskim osiągnięcie bardzo wysokich poziomów sprzedaży i wygenerowanie dobrych wyników finansowych. Dobra sytuacja była napędzana przez niskie stopy procentowe, rosnącą liczbę i wartość udzielonych kredytów hipotecznych oraz bogacenie się społeczeństwa. W dalszym ciągu deweloperzy finansowali swoją działalność głównie poprzez emisje obligacji.
    czytaj więcej
  • Podsumowanie tygodnia: Nie tak szybko z podwyżkami stóp

    30 grudnia 2016
    Magellan i Braster to dwaj nowi emitenci, którzy poprawiają statystyki 2016 r. Kolejny rok może przynieść nowe rekordy wartości emisji publicznych, ale obligacje pozostają relatywnie drogą formą pozyskiwania finansowania.
    czytaj więcej
  • Firmy pożyczkowe pod presją nowelizacji ustawy

    30 grudnia 2016
    Większość firm pożyczkowych nie będzie w stanie zarabiać, jeśli maksymalne marże zostaną ograniczone zgodnie z projektem resortu sprawiedliwości.
    czytaj więcej

Emisje